Nagrobki na czasy drożyzny. Pilotażowe działania w Olsztynie

Nagrobki na czasy drożyzny. Pilotażowe działania w Olsztynie

Amerykański cmentarz (zdjęcie poglądowe)
Amerykański cmentarz (zdjęcie poglądowe) Źródło: Pixabay
W ramach pilotażu olsztyński cmentarz komunalny zaoferuje pochówek prochów w ujednoliconych nagrobkach rodem z amerykańskich filmów. To pochówek idealny na czasy drożyzny.

Przyzwyczailiśmy się myśleć, że Amerykanie lubią wszystko, co duże: duże samochody, tam przecież powstawały pierwsze wysokościowce, a produkty w sklepach sprzedawane są w rozmiarach XXL. W ogromnym kontraście do uwielbienia wielkich form są amerykańskie cmentarze: skromne, ujednolicone nagrobki, brak poziomej płyty, na której w Polsce stawia się znicze i kładzie wiązanki. W porównaniu z polskimi cmentarzami, gdzie każdy nagrobek jest inny, a niektóre to popisy sztuki kamieniarskiej (nierzadko ocierającej się o kicz), amerykańskie nekropolie są wizualnie bardzo uspokojone i zdają się przypominać, że w obliczu śmierci wszyscy jesteśmy równi.

W Olsztynie zainspirowali się Ameryką

Zostawiając na boku estetykę i filozofię: skromne nagrobki są tańsze niż wielkie granitowe, o marmurowych nie wspominając, pomniki. Takie mamy czasy, że ludzie oszczędzają na wszystkim, więc również na kosztach pochówku. Olsztyńska „Gazeta Wyborcza” informuje, żeOlsztyński Zakład Cmentarzy Komunalnych – na cmentarzu Dywity – powstaną trzy kwatery, w których prochy zmarłych chowane będą pod znormalizowanymi nagrobkami. Na początek będzie to kilkaset miejsc.

– Ze względu na masowość i prostotę konstrukcji, nagrobek powinien być tańszy od zamawianego indywidualnie – powiedział Zbigniew Kot, dyrektor ZCK. – Dojdzie oczywiście koszt kremacji.

Wybrano już projekt nagrobka. W tym roku m zostać ogłoszony przetarg, w którym wyłoniony zostanie zakład kamieniarski, który będzie stawiał te nagrobki. Miejsce w kwaterze do pochówków urnowych będzie udostępniane razem z nagrobkiem.

„GW” informuje, że w Olsztynie w urnach chowanych jest już 47 proc. mieszkańców, więc jeszcze chwila i połowa mieszkańców wybierze tę formę pochówku.

W dalszym ciągu olsztyński cmentarz komunalny będzie miał w ofercie pochówki w kolumbariach, które przeznaczone są dla osób bardziej przywiązanych do tradycji.

Olsztyński pilotaż może się udać

Ktoś może powiedzieć, że oszczędzanie na nagrobku źle świadczy o rodzinie zmarłego, ale trzeba brać pod uwagę, że wielu ludzi nie stać na okazałe pomniki, których cena wciąż rośnie. Nie wzrasta natomiast wysokość zasiłku pogrzebowego, który nijak nie wystarcza na pogrzeb (nagrobek to przecież tylko jeden z wydatków: do tego dochodzi wynagrodzenie dla zakładu pogrzebowego, wykupienie kwatery na cmentarzu, ewentualnie spotkanie rodzinne po pożegnaniu zmarłego). Skromne nagrobki mogą również przypaść do gustu osobom, które cenią sobie minimalizm i razi je przepych na polskich cmentarzach. Pomysł olszyńskiego ZCK może więc znaleźć wielu zwolenników.

Czytaj też:
Rząd podwyższy zasiłek pogrzebowy? Od ponad dekady kwota się nie zmienia

Źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn
 0

Czytaj także