Podwyżki rachunków za energię nieuniknione? Prezes URE nie pozostawia wątpliwości

Podwyżki rachunków za energię nieuniknione? Prezes URE nie pozostawia wątpliwości

Rafał Gawin, prezes URE
Rafał Gawin, prezes URE Źródło: PAP / Radek Pietruszka
Podwyżka rachunków za energię elektryczną w 2024 r. dla odbiorców chronionych wydaje się nieunikniona - mówi prezes URE Rafał Gawin w rozmowie z  Business Insider Polska.

Pytany o to, czy ceny energii ustabilizują się, prezes Urzędu Regulacji Energetyki (URE) Rafał Gawin podkreśla, że „trudno jest przewidzieć, jak zachowa się rynek za kilka miesięcy, a tym bardziej za rok czy dwa". – Wszystko będzie zależeć od sytuacji na rynku paliw, a właściwie gazu, która dziś jest niestabilna i nieprzewidywalna. Jeśli Europie uda się zdywersyfikować dostawy paliwa gazowego, przede wszystkim w postaci płynnego LNG, to ceny powinny spaść, a przede wszystkim się ustabilizować – mówi Business Insider Polska Gawin.

Prezes URE nie kryje jednak, że w 2024 roku nie unikniemy podwyżek za energię elektryczną. – Jednak nawet przy tych optymistycznych założeniach podwyżka rachunków za energię elektryczną w 2024 r. dla odbiorców chronionych wydaje się nieunikniona. Dziś została odłożona w czasie, dlatego z dużym prawdopodobieństwem będzie niższa, niż gdyby została wprowadzona od najbliższego roku w oparciu o aktualne warunki rynkowe – podkreśla szef URE.

Zdaniem Gawina 2023 rok będzie czasem „przyswajania nowych nawyków ekologicznych polegających na racjonalnym użytkowaniu zasobów (energia, paliwa, woda) i ich oszczędzaniu". Według prezesa URE będzie to też rok „weryfikacji skuteczności wdrożonych narzędzi osłonowych, zarówno na poziomie krajowym, jak i europejskim".

Rynek energii po kryzysie

Pytany o to, jaki będzie rynek energii po kryzysie, Gawin przywołuje słowa laureata Nagrody Nobla z ekonomii Paula Romera – „Kryzys to zbyt straszna rzecz, żeby go zmarnować". – Gorąco wierzę, że rynek energii wyjdzie z obecnego kryzysu doświadczony i mądrzejszy, co w dłuższej perspektywie uda się przekuć w sukces – mówi szef URE.

Gawin przewiduje, że rozwiną się nowe modele funkcjonowania zarówno przedsiębiorstw, jak i odbiorców, wynikające z potrzeby ograniczenia wzrostu cen. – Będzie to nadal rynek regulowany co najmniej w odniesieniu do gospodarstw domowych (czy szerzej — grupy G), żeby zapobiec chęci "odbicia sobie" kryzysu ze strony największych graczy. Jednak patrząc bardziej optymistycznie, rynek po kryzysie opisałbym jako "innowacyjny", doświadczony (kryzysem), bardziej stabilny i mądrzejszy – mówi prezes URE.

Czytaj też:
W święta mieliśmy za dużo energii. PSE wstrzymały pracę wiatraków
Czytaj też:
Rachunek za prąd bez informacji, z czego wynika cena. Skąd ta zmiana?

Źródło: Business Insider Polska