Pracownicy uciekają z PPK? Borys komentuje

Pracownicy uciekają z PPK? Borys komentuje

Paweł Borys
Paweł Borys Źródło: PAP / Adam Warżawa
Widzimy, że część uczestników testuje system, bo nie są to uczestnicy, którzy wychodzą z PPK, tylko wypłacają pieniądze. Po czym dalej te pieniądze co miesiąc z pensji odkładają - powiedział w rozmowie z RMF FM szef Polskiego Funduszu Rozwoju Paweł Borys, odnosząc się do danych z których wynika, że w lutym w porównaniu ze styczniem znacząco wzrosła liczba wypłat kapitału z PPK.

Prezes Polskiego Funduszu Rozwoju Paweł Borys w rozmowie z RMF FM pytany był m.in. o znacząco rosnące wypłaty kapitału z Pracowniczych Planów Kapitałowych (PPK). Z danych przytoczonych przez prowadzącego wywiad Krzysztofa Berendę wynika, że w lutym br. wypłacono blisko 130 mln zł, podczas gdy miesiąc wcześniej było to 88 mln zł.

Borys: Część uczestników testuje PPK

– Widzimy, że część uczestników testuje system, bo nie są to uczestnicy, którzy wychodzą z PPK, tylko wypłacają pieniądze. Po czym dalej te pieniądze co miesiąc z pensji odkładają. Jest to ok. 50 tys. uczestników na 2,5 mln – powiedział szef Polskiego Funduszu Rozwoju. – Ale to pokazuje jedną ważną zaletę, o której sami mówiliśmy, że jest to system prywatny, pieniądze na PPK to są de facto pieniądze na naszym prywatnym koncie – dodał.

Prezes Polskiego Funduszu Rozwoju poinformował, że „już w tej chwili przekroczyliśmy 3 mln uczestników w PPK. Liczymy ostatecznie, że to będzie to powyżej 3,5 mln".

Coraz mniej czasu na decyzję

Przypomnijmy, że wraz z końcem lutego wygasły deklaracje o rezygnacji z dokonywania wpłat do PPK. Ma to związek z ustawą z 4 października 2018 r. o pracowniczych planach kapitałowych, która zakłada, że co cztery lata pracownicy będą do programu zapisywani automatycznie. To oznacza, że osoby, które nadal nie są zainteresowane oszczędzaniem w PPK muszą na nowo złożyć rezygnację. Mają na to czas do końca marca.

Wielu pracowników rezygnuje z PPK ze względu na fakt, że potrącane jest im 2 proc. wynagrodzenia (uczestnik programu może tę wpłatę podwyższyć maksymalnie o kolejne 2 proc., w wyjątkowych przypadkach można także wpłatę własną obniżyć aż do 0,5 proc. pensji). Niezależnie od tego, jaki procent wynagrodzenia wpłaca pracownik, pracodawca ma obowiązek dołożenia do rachunku PPK pracownika dodatkowo minimum 1,5 proc. jego wynagrodzenia (kwota ta może zostać zwiększona do maksymalnie 4 proc.). Państwo zaś wpłaca jednorazowo 250 zł wpłaty powitalnej, a następnie co roku dokłada 240 zł. Wpłatę powitalną otrzyma każdy, kto przez co najmniej trzy pełne miesiące jest uczestnikiem PPK i za co najmniej trzy miesiące dokonał wpłat.

Czytaj też:
Marczuk: Rezygnując z PPK, robimy sobie finansową krzywdę
Czytaj też:
Kryzys Credit Suisse uderzy w Polskę? Borys: Sytuacja jest poważna

Źródło: RMF FM, Wprost.pl