Fatalna kondycja Poczty Polskiej. Otrzyma koło ratunkowe?

Fatalna kondycja Poczty Polskiej. Otrzyma koło ratunkowe?

Poczta Polska
Poczta Polska Źródło: Shutterstock / Agnieszka Rybkiewicz
Posłowie zgodzili się na przekazanie Poczcie Polskiej kwoty ponad 2 mld zł. Środki bez wątpienia by się spółce przydały, bo w 2023 roku nie wypracowała ani złotówki zysku, odnotowała natomiast stratę w wysokości ok. 800 mln zł. Ostateczna decyzja w tej sprawie należy teraz do prezydenta.

W środę Sejm zaakceptował poprawki Senatu do nowelizacji ustawy o Prawie Pocztowym, która przewiduje przekazanie Poczcie Polskiej kwoty ponad 2 mld zł. Pieniądze miałyby pochodzić z dotacji na pokrycie kosztów świadczenia usług powszechnych w latach 2024 i 2025. Los ustawy jest teraz w rękach prezydenta.

Poczta Polska. Ogromne straty, ani grosza zysku

Środki te bardzo by się spółce przydały. Jak wynika z informacji przedstawionych przez posłankę Karolinę Pawliczak, w roku ubiegłym Poczta Polska nie wypracowała ani złotówki zysku. Była za to strata na poziomie ok. 800 mln zł. Posłanka podkreślała, że spółka balansuje na granicy możliwości świadczenia usług. Około 80 proc. placówek nie przynosi zysków. Taki sam odsetek pracowników otrzymuje minimalne wynagrodzenie.

Jak ostatnio pisała „Rzeczpospolita", w związku z fatalną kondycją finansową Poczta Polska planuje redukcję ok. 5 tys. etatów. Nie chodzi jednak o zwolnienia czy program dobrowolnych odejść, ale tzw. naturalną redukcję. Pracownikom mają być nieprzedłużane kończące się umowy, a w miejsce osób odchodzących na emeryturę nie będą przyjmowani nowi. Spółka zatrudnia ok. 63 tys. osób.

P.o. prezesa Poczty Polskiej Sebastian Mikosz skierował do pracowników oświadczenie, w którym nie kryje, że sytuacja spółki jest dramatyczna. Na problemy finansowe Poczty Polskiej przełożyły się w jego ocenie rosnące koszty pracy, surowców, a także ograniczenia w zakresie możliwości podnoszenia cen. Za najpoważniejsze obecnie wyzwanie z jakim mierzy się spółka Mikosz wskazuje zapewnienie płynności.

Rząd oczekuje na zatwierdzenie przez Komisję Europejską pomocy publicznej dla Poczty Polskiej na lata 2021-2025 w wysokości ponad 3,2 mld zł na pokrycie kosztów netto świadczenia usług powszechnych. W listopadzie zeszłego roku Bruksela przekazała tzw. list poparcia, potwierdzając zgodność proponowanej pomocy dla poczty z przepisami UE. Jednak prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej uznał, że na podstawie listu poparcia nie może wydać odpowiedniej decyzji, która jest konieczna do wypłacenia pomocy. Dlatego konieczne było wprowadzenie mechanizmu wstępnej płatności na pokrycie kosztów netto świadczenia usług pocztowych.

Czytaj też:
Poczta rekrutuje kontrolerów abonamentu rtv. Niepłacący mają powód do obaw?
Czytaj też:
Pracownicy przyjdą po podwyżki, a kadrowy na to: „niemożliwe”. Nieciekawe wnioski z „Barometru rynku pracy”

Źródło: PAP, Wprost.pl