Absurdalne rozstrzygnięcie NSA. „Ten sąd nie powinien zajmować się sprawami zwykłych obywateli”

Absurdalne rozstrzygnięcie NSA. „Ten sąd nie powinien zajmować się sprawami zwykłych obywateli”

Polskie banknoty
Polskie banknoty Źródło: Shutterstock / DarSzach
Zadaniem sądu administracyjnego jest kontrola działania administracji. Ten model sprawdza się, gdy spory są pomiędzy podmiotami, a organami podatkowymi. Brakiem wyobraźni wykazał się ustawodawca, dołączając do zadań tego sądu rozstrzyganie sporów zwykłych obywateli z organami podatkowymi.

Poniżej, na dość charakterystycznym przykładzie, wykazuję, jak kontrola działania administracji zamienia się w karykaturę i powoduje ludzką krzywdę.

Obywatel – Pan Marek – kupił w 2011 r. bardzo tanio mieszkanie, bowiem prawo dożywocia miał w nim syn sprzedającego.

Obiektywnie i dla tego obywatela wartość mieszkania z prawem dożywocia, dla osoby, która w nim rzeczywiście mieszka, jest nieporównywalnie niższa, niż gdyby nie było tego obciążenia. Zapłacił za to mieszkanie cenę rynkową i transakcją żaden organ się nie zainteresował.

Pan Marek miał nadzieję, że uda mu się, albo ugodowo albo sądownie, pozbyć lokatora, bo mieszkanie było nieduże i we dwóch się w nim nie mieścili, a do tego to przecież obce osoby.

Jednak nie udało mu się w nim zamieszkać, bo wszystkie próby pozbycia się lokatora okazały się bezskuteczne, to postanowił mieszkanie sprzedać, jako do niczego mu nie potrzebne. Nie miało ono dla niego żadnej wartości, jego tzw. wartość rynkowa była niewielka. Lojalnie zadeklarował i zapłacił podatek do różnicy między ceną zakupu a ceną sprzedaży. I o sprawie zapomniał.

Okazało się, że nie zapomniał fiskus.

Źródło: Wprost