W tym roku minie 7 lat od wprowadzenia Pracowniczych Planów Kapitałowych (PPK). Program został stworzony, by zachęcić Polaków do oszczędzania na czas emerytury. Założenie jest takie, że z pensji pracownika pobierane jest co miesiąc 2 proc., do tego pracodawca dokłada minimum 1,5 proc., a państwo zapewnia jednorazową wpłatę powitalną i coroczne dopłaty.
W początkowym okresie pracownicy podchodzili do PPK z dystansem, co widać było po masowym wypisywaniu się z programu (mamy do czynienia z automatycznym zapisem). W ostatnich latach widoczne jest jednak rosnące zainteresowanie programem.
Jak wynika z danych Polskiego Funduszu Rozwoju (PFR), operatora PPK, w końcówce 2025 roku w programie oszczędzało 4,1 mln Polaków. Z danych, które przytacza Money.pl wynika, że jeszcze w 2023 roku w PPK było 21,76 mld zł aktywów, a pod koniec 2024 roku już ponad 30 mld zł. Pod koniec 2025 roku wartość aktywów zwiększyła się o niemal 15 mld zł, do kwoty 45,06 mld zł.
Największym zainteresowaniem program cieszy się w dużych firmach, zatrudniających minimum 1000 osób. Wskaźnik partycypacji przekracza tam 85 proc. W małych przedsiębiorstwach, gdzie pracuje mniej niż 10 osób, partycypacja wynosi nieco ponad 70 proc. Okazuje się, że z najmniejszym zainteresowaniem PPK mamy do czynienia w średnich organizacjach (zatrudniających od 10 do 49 osób). Wskaźnik partycypacji wynosi tam zaledwie 31 proc.
PPK w 2026 r. Wartość aktywów przekroczy 60 mld zł?
Jak przewiduje w komentarzu dla Money.pl Oskar Sobolewski, ekspert emerytalny i rynku pracy w HRK Payroll Consulting, w tym roku wartość aktywów PPK może przekroczyć granicę 55 mld zł, a nawet zbliżyć się do 60 mld zł, przy założeniu, że sytuacja na giełdzie będzie sprzyjająca. Ekspert podkreśla, że sukcesem PPK (niekoniecznie wyrażonym w wartości aktywów czy liczbie uczestników) jest również to, że wiele osób, zwłaszcza młodych, zaczęło myśleć o emeryturze. I nawet jeśli nie oszczędzają jeszcze w PPK, to zwiększyła się świadomość w tym zakresie.
Czytaj też:
Ta opcja oszczędzania bije na głowę lokaty. W sześć lat zyskali nawet 16 tys. złCzytaj też:
Nowy sposób na dodatkową emeryturę. UE zmienia zasady
