Premier na pewno jest zadowolony

Premier na pewno jest zadowolony

Dodano:   /  Zmieniono: 
Paweł Arndt z sejmowej komisji finansów publicznych J.Herok/Newsweek/Newspix.pl / Źródło: Newspix.pl
Jan Krzysztof Bielecki na czele Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju na pewno by nie zaszkodził naszym interesom, ale to w sumie dobrze, że zostanie w kraju, bo z takimi kompetencjami jest tu bardzo potrzebny mówi w rozmowie z Businesstoday.pl poseł PO Paweł Arndt z sejmowej komisji finansów publicznych.
Karol Manys: Żałuje pan, że Jan Krzysztof Bielecki jednak nie został szefem Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju?

Paweł Arndt: Oczywiście, że żałuję. Bo to doskonały fachowiec, który jak mało kto zna specyfikę pracy w tym miejscu, bo przecież spędził tam długie lata. Był bardzo poważnym kandydatem i na pewno by się sprawdził na tym stanowisku, gdyby udało mu się je zdobyć.

Myśli Pan, że mógłby wtedy w znaczący sposób pomóc polskim interesom?

Z pewnością by nie zaszkodziło, gdyby na takim stanowisku zasiadł Polak i tworzył tam przyjazny lobbing dla Polski. Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju to oczywiście instytucja, która w swoich działaniach musi kierować się zasadami obiektywizmu, więc trudno się spodziewać, by jej szef dbał tylko o interesy kraju, z którego pochodzi. Ale gdyby Jan Krzysztof Bielecki znalazł się tak wysoko w jej strukturach, z pewnością mógłby nam służyć nie tylko przychylnością, ale myślę, że także merytoryczną poradą. To zawsze pomaga.

A może nasze służby dyplomatyczne nie zrobiły wystarczająco dużo, by wesprzeć Jana Krzysztofa Bieleckiego w staraniach o fotel szefa EBOiR? Wiadomo, że dyplomatyczny lobbing, a czasem nawet pewne zakulisowe działania nieraz mają w takich kwestiach ogromne znaczenie.

Tyle że takich działań się nie nagłaśnia, nawet jeśli się je wykonuje, bo mogłoby to przynieść wręcz odwrotny do zamierzonego skutek. Nie umiem powiedzieć nic więcej na temat działań naszej dyplomacji w tej sprawie, ale jestem przekonany, że premier Bielecki otrzymał odpowiednie wsparcie.

Z tego, że zostanie jednak w kraju, jedna osoba chyba się cieszy. Myślę o premierze...

A to akurat na pewno. Myślę, że premier rzeczywiście jest zadowolony, że Jan Krzysztof Bielecki zostanie w Polsce. Dla nikogo nie jest przecież tajemnicą, że premier Bielecki stanowi dla niego niezwykle cenne wsparcie w kwestiach gospodarczych i jest jednym z jego najbliższych współpracowników. Mając u boku tak dobrego fachowca, premier na pewno może czuć się dużo pewniej.
 0

Czytaj także