Rząd chce przedłużyć wakacje kredytowe. Trzęsienie ziemi na giełdzie

Rząd chce przedłużyć wakacje kredytowe. Trzęsienie ziemi na giełdzie

Piotr Muller
Piotr Muller Źródło: YouTube
Jeśli stopy procentowe będą rosły, rząd nie wyklucza przedłużenia wakacji kredytowych. Przeciwnym razie przedłużenie nie będzie konieczne. Poinformował o tym rzecznik rządu Piotr Müller. Jeszcze przed konferencją prasową akcje banków zaliczyły spadki.

Rzecznik rządu Piotr Müller poinformował w środę, że rząd bierze pod uwagę przedłużenie wakacji kredytowych. – Przedłużenie wakacji kredytowych zależne będzie od wysokości stóp procentowych. Decyzje zapadną w połowie roku – powiedział. Rzecznik rządu nie rozwinął tej informacji, ale serwis money.pl ustalił, że rząd rozważa przedłużenie rozwiązania do końca 2024 r.

Wakacje kredytowe. Ich przedłużenie w rękach RPP

– Zobaczymy, jak będzie wyglądała sytuacja. Na ten rok rozwiązania są przyjęte. Zobaczymy, jak będą kształtowały się stopy procentowe. Jeśli stopy spadną, to nie będzie potrzebne przedłużenie – powiedział rzecznik rządu.

Kilka godzin później Müller doprecyzował, że nie powiedział, że rząd rozważa wakacje kredytowe. „Zatem uściślam: nie toczą się prace w tym zakresie. Koszty kredytów są zależne od kilku czynników. Nie tylko od stóp procentowych. Zatem trzeba patrzeć na ten aspekt w całości. Od początku światowego kryzysu dostosowujemy rządowe tarcze antykryzysowe” – napisał na Twitterze w odpowiedzi na komentarz jednego z dziennikarzy.

twitter

Przypomnijmy, że Rada Polityki Pieniężnej na styczniowym posiedzeniu zadecydowała po raz kolejny o utrzymaniu stóp na dotychczasowym poziomie. Główna stopa referencyjna od października 2022 roku wynosi 6,75 proc. Ostatnia podwyżka stóp nastąpiła we wrześniu i była to 11. podwyżka cyklu podwyżek, który zaczął się w październiku 2021 r. Nie musi to jednak oznaczać końca podwyżek. Są one reakcją na inflację: ta może rosnąc jeszcze w lutym i marcu (choć warte odnotowania jest, że odczyt za grudzień pokazał pierwszy od miesięcy spadek). Ekonomiści oraz NBP spodziewają się, że po dwóch miesiącach z inflacją, która może przekroczyć 20 proc., pojawią się już trwałe spadki.

Akcje banków spadły

Giełda nerwowo zareagowała na doniesienia o możliwym przedłużeniu wakacji kredytowych. JużOkoło godziny 9 rano indeks WIG-Banki szedł w dół o 3,57 proc. Przecena dotknęła akcji Bank Pekao – 5,19 proc., PKO BP – 4,36 proc. O ponad 3 proc. taniały też walory mBanku, Alior Banku oraz Banku Millennium. To reakcja na doniesienia serwisu money.pl, który dotarł do informacji o rozważanym przedłużeniu akacji jeszcze przed konferencją Piotra Müllera.

Banki: wakacje kredytowe źle wpłyną na sektor bankowy

Nic dziwnego, że inwestorzy boją się skutków wakacji kredytowych. W listopadzie poinformowano, że dziewięć giełdowych banków zanotowało łącznie w III kwartale 2022 roku 4,22 mld zł straty netto. Przyczyną strat były przede wszystkim koszty wakacji kredytowych w wysokości 12,8 mld zł, które wpłynęły na niższy poziom wyniku odsetkowego. Mimo to wyniki banków okazały się o 6 proc. wyższe niż oczekiwano.

We wrześniu 2022 roku Związek Banków Polskich opublikował raport „Polska i Europa w nowej rzeczywistości”. Na jego potrzeby bankowcy zostali zapytani o największe zagrożenie dla polskiego sektora bankowego. Najwięcej wskazań dotyczyło wprowadzenia powszechnych wakacji kredytowych (26 proc.) oraz wzrostu „złych kredytów” (także 26 proc. wskazań). Na kolejnej pozycji wskazywany przez 21 proc. jest wzrost inflacji oraz zbyt szybkie wprowadzanie zamiennika wskaźnika WIBOR. W ocenie 79 proc. badanych wpływ powszechnych wakacji kredytowych na kondycję polskiego sektora bankowego będzie negatywny.

Czytaj też:
Inflacja uderza w branżę turystyczną. Goście szukają wypoczynku na własną rękę
Czytaj też:
UOKiK bierze się za banki. Sypią się kary za wakacje kredytowe

Opracowała:
 1

Czytaj także