Banki przyniosą straty. Wszystko przez wakacje kredytowe

Banki przyniosą straty. Wszystko przez wakacje kredytowe

Bankomat
BankomatŹródło:Pxhere
Notowane na giełdzie papierów wartościowych banki prawdopodobnie przyniosą straty w trzecim kwartale. Ponoszą wysokie koszty tzw. wakacji kredytowych.

W przyszłym tygodniu banki notowane na warszawskiej giełdzie papierów wartościowych zaczną publikować sprawozdania finansowe. Jak podaje PAP Biznes, prawdopodobnie zanotują stratę. Zdaniem agencji, osiem giełdowych banków, nie licząc PKO BP, zanotuje w III kwartale 4,1 mld zł straty netto, podczas gdy rok wcześniej miały one 1,9 mld zł zysku, a w II kwartale 2022 roku zysk wynosił 2,78 mld zł.

„Trzeci kwartał będzie przede wszystkim obciążony kosztami wakacji kredytowych. Banki już wcześniej podawały swoje szacunki w tym zakresie, które ostatnio – niektóre z nich – rewidowały i to z reguły w górę. Widać, że jest duże zainteresowanie tym programem wśród klientów banków” – powiedział PAP Biznes analityk DM BOŚ Banku Michał Sobolewski.

„Koszty tego programu będą stały za stratą przeważającej części banków w III kwartale. To pierwszy w historii kwartał, gdzie skala wpływu zmian prawnych na wyniki jest tak duża, że sektor zanotuje stratę” – dodał.

Komu przysługują wakacje kredytowe?

Wakacje kredytowe przysługują wszystkim osobom, które podpisały umowę kredytu hipotecznego na nieruchomość, w jakiej planują zamieszkać lub już mieszkają. Opisywana forma wsparcia nie obejmuje wynajmujących.

Możliwość odroczenia spłat kredytu hipotecznego nie jest też dostępna dla „nowych kredytobiorców”, tj. osób, które podjęły się takiego zobowiązania po 1 lipca 2022 roku. Innym ograniczeniem jest długość trwania umowy kredytowej – jeżeli ostatnia rata ma mieć miejsce w okresie 6. miesięcy od dnia, w którym Ustawa wchodzi w życie (28 lipca 2022), kredytobiorcy nie przysługuje zwłoka w płatnościach.

Czytaj też:
Kowalczyk o cenach energii: Mam nadzieję, że nie będziemy się dłużej trzymać dotychczasowych mechanizmów europejskich
Czytaj też:
Rosnące raty biją w frankowiczów. Nie ma prostych rozwiązań