Te zmiany podatkowe uderzą w wynajmujących mieszkania. Dlaczego rząd się przy nich upiera?

Te zmiany podatkowe uderzą w wynajmujących mieszkania. Dlaczego rząd się przy nich upiera?

Blok mieszkalne
Blok mieszkalne / Źródło: Materiały prasowe
Wkrótce wynajmujący mieszkania będą mogli rozliczać przychody z tego tytułu wyłącznie w formie ryczałtu. Zniknie rozliczanie według skali, które jest bardzo korzystne, bo umożliwia uwzględnianie kosztów. Dlaczego Polski Ład odrzuca rozliczenia na zasadach ogólnych? Nietrudno zgadnąć: dla pieniędzy.

W najbliższych tygodniach muszą zostać uchwalone ustawy podatkowe przewidziane przez Polski Ład, gdyż rząd chce, by obowiązywały od 1 stycznia. Czasu jest coraz mniej, a wciąż sporo jest kwestii spornych, na które nie chcą się zgodzić grupy, które mogą zostać pokrzywdzone przez zmiany podatkowe. Dotyczy to na przykład zmian w podatku liniowym. Jeżeli proponowane przez rząd zmiany zostaną uchwalone, straci on na atrakcyjności i przestanie być wybierany przez przedsiębiorców. W jego obronie wystąpił Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców, który zainicjował zbieranie podpisów pod petycją do rządu o nienanoszenie żadnych zmian do przepisów o podatku liniowym. Do tej pory petycję podpisało ponad 53 tys. osób.

Rozliczenie najmu: jak jest teraz?

Wśród setek mniejszych i większych zmian, które dotykają wszystkich rodzajów podatków, są również ważne kwestie dla osób wynajmujących mieszkania. Zjednoczona Prawica chce, by przychody z najmu można było rozliczyć tylko w jeden sposób: ryczałtem od przychodów ewidencjonowanych.

Obecnie możliwe jest również rozliczanie się według skali podatkowej na zasadach ogólnych. Oznacza to, że ogólna wysokość podatku zależeć będzie o progu naszego dochodu (17 proc. lub 32 proc.). Według skali podatkowej można rozliczyć także najem będący prowadzony w ramach działalności gospodarczej. Podatek od najmu rozliczany według skali podatkowej obliczany jest na podstawie osiąganego dochodu (a nie przychodu).

Ryczałt korzystny dla wynajmujących, którzy nie ponoszą kosztów. Z rozliczenia w formie ryczałtu mogą skorzystać osoby prywatne, a od 1 stycznia 2021 roku również podatnicy wynajmujący nieruchomości w ramach działalności gospodarczej. Ta forma opodatkowania przewiduje dwie stawki:

·8,5 proc. przychodów do kwoty 100.000 zł,

·od nadwyżki ponad 100 000 zł ryczałt od przychodów ewidencjonowanych wynosi 12,5 proc. przychodów.

Stawki są wyraźnie niższe niż przy rozliczaniu według skali, ale ryczałt uniemożliwia odliczanie wydatków. W związku z tym jest to forma polecana osobom, które nie ponoszą dużych kosztów podczas wynajmowania swoich mieszkać czy lokali.

Czytaj też:
Przez Polski Ład czynsze najmu pójdą w górę? To niewykluczone

Skala nie opłaca się budżetowi państwa

Rząd chce, by ryczałt stał się jedynym sposobem opodatkowania przychodów z najmu. Dlaczego tak bardzo mu na tym zależy? Tu nie ma zaskoczenia: chodzi o pieniądze.

Tak wyjaśnia to „Gazeta Wyborcza”. „Ryczałtowiec płaci podatek od przychodu. Nie odlicza od niego kosztów. Przy pozostałych formach opodatkowania można sobie odliczać koszty. Co może być kosztami przy wynajmie? Wydatki na remont lokalu, ubezpieczenie lokalu, zawarcie umów najmu, ogłoszenia, podpisanie umowy. Kosztami mogą być też wydatki na ogrzewanie czy wywóz śmieci, zakup mebli lub sprzętu RTV i AGD. Konieczność poniesienia tych wydatków musi jednak wynikać z umowy najmu. Jeśli ponosi je najemca, nie można ich sobie zaliczyć do kosztów”.

Do kosztów wlicza się również amortyzacja, czyli rodzaj rekompensaty za to, że mieszkanie zużywa się. Ile można z tego tytułu zaoszczędzić na podatkach? „GW” podaje taki przykład: rozpoczynając teraz amortyzację nowego lokalu mieszkalnego, możemy zastosować stawkę amortyzacyjną w wysokości 1,5 proc. Jeśli mieszkanie kosztowało 300 tys. zł, to roczny odpis amortyzacyjny wyniesie 4,5 tys. zł. Taką kwotę można co roku wpisywać do kosztów związanych z najmem.

Zmiana zasad gry

Tam, gdzie korzysta wynajmujący, traci państwo i dlatego też pojawiła się tak radykalna propozycja zmian. Bardzo negatywnie ocenia je doradca podatkowy Przemysław J. Hinc. W jego ocenia rząd zmienia zasady gry w jej trakcie i zaskakuje wynajmujących, którzy mieli prawo zakładać, że w kolejnych latach będą mogli dokonywać odliczeń.

- Jest to nie tylko ciężkie naruszenie zasady zaufania wywodzonej z konstytucyjnej zasady państwa prawnego, ale też pogwałcenie zasady ochrony interesów w toku oraz zasady ochrony praw nabytych – mówi Hinc w rozmowie z „GW”.

Opracowała:
Źródło: Wprost / Gazeta Wyborcza
 1

Czytaj także