Przez Polski Ład czynsze najmu pójdą w górę? To niewykluczone

Przez Polski Ład czynsze najmu pójdą w górę? To niewykluczone

Kawalerka, zdj. ilustracyjne
Kawalerka, zdj. ilustracyjne / Źródło: Shutterstock
Kto włożył oszczędności w mieszkanie na wynajem, po wejściu z życie Polskiego Ładu będzie miał z tego biznesu mniejsze zyski. Wszystko przez niekorzystne zmiany w opodatkowaniu. Wynajmujący mogą przerzucić koszt na najemców. Ci drudzy nie mają jak się ratować.

Wynajmujący mieszkania nie będą popierali Polskiego Ładu – i to niezależnie od tego, czy wynajmują jako osoby prywatne czy też w ramach działalności gospodarczej. Jeśli proponowane przez PiS zmiany wejdą w życie, wynajem może w dużym stopniu stracić na atrakcyjności, a to ze względu na brak możliwości amortyzowania wydatków poniesionych na zakup mieszkania.

Polski Ład szczególnie uderzy w osoby wynajmujące mieszkania prywatnie, gdyż wynajem będą rozliczały w formie ryczałtu, który z definicji wyłącza jakiekolwiek odliczenia.

Koniec amortyzacji. Przedsiębiorcy wzięci z zaskoczenia

„Rzeczpospolita” wyjaśnia, że Ministerstwo Finansów chce ukrócić sytuacje, w których wynajmujący osiągają podwójne preferencje. Rzecz w tym, że zakup mieszkania można (jeszcze wg obecnych przepisów) rozliczyć w kosztach, a przy jego sprzedaży (po pięciu latach) nie trzeba wykazywać przychodu.

O ile świadomość niekorzystnych przepisów może zniechęcić w przyszłości firmy i osoby fizyczne do inwestowania w mieszkania na wynajem, to ci, którzy już w ten biznes weszli, muszą dostosować się do nowych zasad bez jakiegokolwiek okresu przejściowego. PiS chce, by regulacja zaczęła obowiązywać z początkiem 2022 roku, co oznacza, że podatkowe „zasady gry” zostaną zmienione na niekorzyść podatnika w jej trakcie.

– Wielu przedsiębiorców planuje inwestycje na wiele lat, robiąc biznesplany. A za parę miesięcy wszystko ma się zmienić – powiedział w rozmowie z „Rz” Grzegorz Gębka, doradca podatkowy w kancelarii GTA.

Mieszkanie na wynajem wydawało się bezpieczną opcją

Do tej pory było tak, że kto miał nadwyżkę gotówki, kupował mieszkanie na wynajem. Lokaty nie dają zarobku, a do tego kredyty są niskie jak nigdy, ceny nieruchomości od kilku lat szybko rosną – wydawało się, że nie ma lepszego sposobu na zabezpieczenie finansowe. Pomysł Ministerstwa Finansów w dużej mierze zniweczy ten cel.

Ministerstwo nie godzi się, by mówić o podwyżce podatków – politycy są zresztą bardzo wyczuleni na punkcie tego słowa. Prezentując Polski Ład, nieustannie przypominają, że ma na nim skorzystać 80 proc. podatników, pomijają natomiast wszystkie niuanse, które skutkować będą jednak tym, że w rzeczywistości korzyść odczują wyłącznie najmniej zarabiający oraz emeryci. Wszyscy inni odprowadzą do budżetu państwa więcej niż do tej pory.

Propozycja ministerstwa stawia przedsiębiorców w dwojako niekorzystnej sytuacji. W rezultacie tego, że nie będą mogli amortyzować kosztów, wykażą większe dochody. A skoro składka zdrowotna ma być powiązana z wysokością dochodów, to przedsiębiorcy zapłacą wyższe świadczenia.

Jak to zwykle bywa, wyższe koszty działalności przedsiębiorcy przerzucają na ostatecznych odbiorców swoich towarów lub usług i niewykluczone, że tak będzie i teraz. Z racji coraz wyższych cen sprzedaży, wynajem mieszkania już dziś jest bardzo drogi i komu się wydaje, że w dużym mieście będzie mógł przebierać w atrakcyjnych ofertach, ten szybko zostanie sprowadzony na ziemię. Jeśli przedsiębiorcy stracą na podatkach, to mogą salwować się podnosząc wysokość czynszu. I wtedy zapewnienia polityków, że przecież żadnej podwyżki nie wprowadzili, będzie już tylko zaklinaniem rzeczywistości.

Czytaj też:
Wynajmujesz mieszkanie? Nie wrzucisz już wydatków na remont „w koszty”

Opracowała:
Źródło: Rzeczpospolita
 2

Czytaj także