Kreml panicznie ratuje budżet. Z rezerw znika chińska waluta

Kreml panicznie ratuje budżet. Z rezerw znika chińska waluta

Bank Rosji
Bank Rosji Źródło: Shutterstock / Ovchinnikova Irina
Finanse Kremla tylko na pierwszy rzut oka wydają się pod kontrolą. W rzeczywistości w Rosji trwają paniczne próby utrzymania budżetu w ryzach w czasach, gdy sprzedaż surowców naturalnych jest mocno utrudniona.

Międzynarodowy Fundusz Walutowy prognozuje, że rosyjska gospodarka nie powinna zaliczyć w 2023 roku spadku, a nawet będzie się rozwijała lepiej niż np. brytyjska, ale źródła rosyjskie są bardziej pesymistyczne. Najnowsze badanie rosyjskiego banku centralnego wskazuje na recesję w 2023 r.

Badanie nie odzwierciedla stanowiska rosyjskiego banku centralnego, ale jest pierwszą prognozą recesji opracowaną w 2023 r. przez instytucję publiczną – informuje „Financial Times”. Analitycy ankietowani przez rosyjski bank centralny, spodziewają się, że krajowe PKB spadnie w tym roku o 1,5 proc.

Rosja szuka pieniędzy. Ruszyła masowa sprzedaż juanów

Wywołany kolejnymi sankcjami gospodarczymi i embargiem na surowce naturalne spadek przychodów do rosyjskiego skarbca, odbija się na gospodarce. Tak zwany prezydent Władimir Putin ma poważny problem z finansowaniem dalszej agresji na Ukrainę.

Spadek wpływów ze sprzedaży gazu ziemnego i ropy naftowej zmusiły rosyjskie władze do rozpoczęcia masowej sprzedaży walut ze swoich rezerw. Na rynku widać ogromny ruch na chińskim juanie. To właśnie tutaj Kreml szuka ratunku.

Ministerstwo Finansów z ogłoszeniem

Rosyjskie Ministerstwo Finansów ogłosiło, że zamierza sprzedać chińskie juany ze swoich rezerw za 160,2 miliardy rubli. Jak wynika z danych, na sprzedaż zostało przeznaczone 5 proc. rezerw w juanie, które Rosja posiadała 1 stycznia.

To nie pierwsze tego typu działanie Funduszu Narodowego Dobrobytu, który na początku roku sprzedał juany warte łącznie 54,5 mld rubli. Transakcje przeprowadzane są na moskiewskiej giełdzie. Oficjalnym sprzedawcą jest Bank Rosji.

Czytaj też:
Rosyjskie aktywa Goldman Sachs sprzedane. Kupili je Rosjanie
Czytaj też:
Pieskow tłumaczył, dlaczego „specjalna operacja” wciąż trwa. „Musimy chronić mieszkańców”

Źródło: Rzeczpospolita