Wstrząs na rynku kryptowalut. Szef największej giełdy Binance uznany winnym prania pieniędzy

Wstrząs na rynku kryptowalut. Szef największej giełdy Binance uznany winnym prania pieniędzy

Changpeng Zhao
Changpeng Zhao Źródło: Flickr / Web Summit
Changpeng Zhao, chińsko-kanadyjski miliarder, założyciel i prezes giełdy kryptowalut Binance ma poważne problemy. Sąd uznał, że przedsiębiorca jest winny prania brudnych pieniędzy.

Binance, czyli największa giełda kryptowalut musi zapłacić gigantyczną karę i zamknąć swoją działalność w Stanach Zjednoczonych. To efekt ugody z Departamentem Sprawiedliwości.

Prezes Binance winny

Ugoda jest efektem procesu, który toczył się wobec prezesa Binance Changpeng Zhao. Departament Sprawiedliwości stwierdził, że firma złamała ustawę o tajemnicy bankowej. Prezes miał się dopuszczać omijania sankcji i prania brudnych pieniędzy.

Changpeng Zhao, który w wyniku ugody musi ustąpić ze stanowiska, ma zapłacić dodatkowo 150 milionów dolarów. Przez najbliższe trzy lata nie będzie mógł też w żaden sposób angażować się w działania firmy.

To jednak tylko kropla w stosunku do kwoty, którą na konto Departamentu Sprawiedliwości i regulatora rynku towarowego Commodity Futures Trading Commission, musi przelać Binance.

Aby uniknąć większych konsekwencji, giełda kryptowalut przystała na propozycję zapłaty 4,3 miliarda dolarów Departamentowi Sprawiedliwości i dodatkowych 2,85 miliarda dolarów w ramach rozliczenia z CFTC.

Nowy prezes Binance

Swojego zastępcę przedstawił w oświadczeniu na portalu X sam ustępujący prezes. „Dziś ustępuje ze stanowiska CEO w Binance. Nie było proste, ale to właściwa decyzja” – napisał Changpeng Zhao.

„Mam zaszczyt ogłosić, że nasz dotychczasowy szef rynków regionalnych Richard Teng został mianowany nowych CEO firmy” – napisał ustępujący prezes. „Jako udziałowiec i były prezes z historyczną wiedzą na temat firmy, pozostaje w gotowości do doradzania zespołowi, jeśli tylko będzie to potrzebne. Będzie to zgodne z ustaleniami z amerykańskimi regulatorami” – dodał Changpeng Zhao.

Poza koniecznością opuszczenia amerykańskiego rynku, firma zgodziła się na specjalny nadzór amerykańskich służb, które przez następne pięć lat będą miały wgląd we wszystkie dokumenty finansowe spółki.

Czytaj też:
Giełda kryptowalut z zarzutami. Miała wykorzystywać pieniądze klientów
Czytaj też:
Koparki kryptowalut ukryte pod podłogą. Oszuści wykorzystali budynek sądu