Gazowe eldorado w środkowej Azji

Gazowe eldorado w środkowej Azji

Dodano:   /  Zmieniono: 
W czasach Związku Radzieckiego Turkmenistan był traktowany jako wielki rezerwuar gazu. Po rozpadzie ZSRR sytuacja niewiele się zmieniła. Reporter
Turkmenistan ma drugie największe złoża gazu na Ziemi. O dostęp do turkmeńskiego surowca walczą Rosja i Chiny. Te dwa kraje zdecydują, czy turkmeński gaz popłynie do Unii Europejskiej.
PKB na jednego mieszkańca wynosi ponad 20 tys. dol. rocznie. Infrastruktura na najwyższym poziomie i lśniące nowością lotnisko, dzięki któremu stolica staje się prawdziwym regionalnym centrum. Imponujące centrum finansowe stolicy z biurowcami zaprojektowanymi przez światowej klasy architektów. Paszport tego kraju jest na wagę złota. Witajcie w Turkmenistanie!

Ale to jeszcze nie teraz. Wizję rozwoju Turkmenistanu pożyczyliśmy od Emiratów w Zatoce Perskiej, do których ten słabo zaludniony kraj może się wkrótce upodobnić. W ubiegłym roku firma konsultingowa Gaffney, Cline & Associates potwierdziła, że w Turkmenistanie znajduje się drugie co do wielkości złoże gazu na świecie. Firma szacuje jego wielkość na 14 trylionów m³, a władze utrzymują, że gazu może być nawet o 7 trylionów m³ więcej. Niezależnie od ostatecznej wielkości złoża Turkmenistan ma bardzo mocną kartę przetargową w ręku.

? W czasach Związku Radzieckiego Turkmenistan był traktowany jako wielki rezerwuar gazu. Po rozpadzie ZSRR sytuacja niewiele się zmieniła. Rosja miała monopol na turkmeński gaz, a izolacja kraju za rządów Turkmenbaszy, poprzedniego prezydenta kraju, była jej na rękę ? wyjaśnia Krzysztof Strachota, kierownik zespołu Kaukazu i Azji Centralnej w warszawskim Ośrodku Studiów Wschodnich.

Śmierć Saparmurata Nijazowa, nazywanego Przywódcą Turkmenów, łączy się ze stopniowym otwarciem kraju na świat przez Gurbangułę Berdymuhammedowa, następcę dyktatora. Możliwość tę szybko wykorzystały Chiny. Turkmenistan podpisał umowy na rozwój złoża gazu na 9,7 mld dol. z firmami z Korei Południowej, Zjednoczonych Emiratów Arabskich oraz właśnie z Chin, skąd pochodzi większość inwestycji. Jeżeli zostaną zrealizowane kontrakty podpisane w listopadzie 2011 r. w Pekinie i nie będzie zakłóceń w planowanej rozbudowie gazociągów, około 2015 r. do Chin powinno popłynąć blisko 65 mld m³ gazu ziemnego. W najbliższych latach Chiny mają szanse zastąpić Rosję jako dominującego partnera (dziś wciąż większość gazu turkmeńskiego trafia do Rosji) i politycznego patrona Turkmenistanu. Równocześnie Unia Europejska konsekwentnie zabiega o trwały dostęp do gazu turkmeńskiego z pominięciem Rosji, via Morze Kaspijskie i Kaukaz Południowy. Tyle że o ile Rosja zmuszona była pogodzić się z obecnością Chin, o tyle zdecydowanie negatywnie podchodzi do rozbudowy infrastruktury w kierunku UE.

 0

Czytaj także