Kolejna debata o Nord Stream 2 w Parlamencie Europejskim

Kolejna debata o Nord Stream 2 w Parlamencie Europejskim

Dodano:   /  Zmieniono: 7
Budowa Nord Stream(fot. mat. prasowe)
Z inicjatywy polskich eurodeputowanych Jerzego Buzka, Jacka Saryusza-Wolskiego oraz Zdzisława Krasnodębskiego 10 maja w Parlamencie Europejskim odbędzie się debata o planowanym gazociągu Nord Stream 2 – informuje Biznes Alert.

Organizacja debaty to efekt aktywności polskich europosłów ponad podziałami frakcyjnymi i partyjnymi, gdyż zarówno Jerzy Buzek jak i Jacek Saryusz-Wolski (wybrani z list Platformy Obywatelskiej – red.) są członkami Europejskiej Partii Ludowej, podczas gdy Zdzisław Krasnodębski (wybrani z list Prawa i Sprawiedliwości – red.) we frakcji Europejskich Konserwatystów i Reformatorów.

Gazociąg sprzeczny z planem dywersyfikacji

Poprzednia debata o rosyjsko-niemieckim gazociągu odbyła się w kwietniu. Stwierdzono wówczas, że pomysł rozbudowy istniejącego gazociągu na dnie Morza Bałtyckiego jest sprzeczny z planem  dywersyfikacji źródeł energii przyjętą przez UE, a sama inwestycja powinna być oceniania pod kątem zgodności z prawem konkurencji UE oraz trzecim pakietem energetycznym.

Nord Stream 2

Nord Stream 2, podobnie jak Nord Stream ma mieć przepustowość przynajmniej 55 mld metrów sześciennych gazu ziemnego z Rosji do Niemiec z pominięciem m.in. Polski.  Do podpisania porozumienia w sprawie budowy gazociągu Nord Stream 2 doszło 4 września br. podczas Wschodniego Forum Ekonomicznego we Władywostoku. Umowę podpisały rosyjski Gazprom oraz europejskie koncerny: Shell, E. ON, OMV, BASF/Wintershall i Engie.

Źródło: Biznes Alert

Czytaj także

 7
  • troll (dawniej warszawiak)   IP
    Forever mylisz się. Tym razem jednak nie doceniasz zagrożenia. Tani ruski gaz ekonomicznie wykończy niezależność energetyczną UE. Tranzyt przez Bałtyk i Niemcy (z pominięciem Polski i twej ukochanej Ukrainy) ma na celu "zmiękczenie" naszego stanowiska w sprawach rosyjskich (alternatywa - drogi gaz). To właśnie jest jawna agresja (realna, a nie jakieś mrzonki militarne). I pamiętaj, że rura ma dwa końce: jeden w Rosji, drugi w Niemczech.
    • Forever   IP
      Koalicja państw UE przeciwnych budowie NS2 wynosi obecnie 9 państw(ostatnio dołączyła Chorwacja), a jeśli do tego dodamy Turcję i Ukrainę to mamy już 11. Ogólnie rodzi się ciekawa sytuacja gdzie pozostałe zainteresowane państwa UE(przede wszystkim Niemcy i Austria) będą podlegać presji Rosji i powstającej koalicji. Rosja niesamowicie mocno zabiega o poparcie swojego projektu w pozostałych państwach UE(ostatnio we Włoszech), ale dla tych państw może się okazać dużo ważniejszym zachowanie pozytywnych kontaktów z państwami europy środkowej i wschodniej, niż z sama Rosją. Rosja to relatywnie mały i ubogi rynek zbytu w porównaniu np z V4. Od 2014 roku widzimy wyraźnie, że Rosja przeceniła swoje wpływy geopolityczne zarówno w Europie Wschodniej jaki i całej UE(czego przykładem są sankcje i przesunięcie wojsk NATO). Jak by Rosja nie kombinowała to przy tak wielkim oporze w samej UE będzie musiała "dopłacić" do tego interesu by przekonać pozostałych i na 100% NS2 nie będzie dla niej jakimś opłacalnym projektem biznesowym, a jego siła będzie polegać na wymiarze politycznym.
      • gosciu   IP
        Stając okoniem wobec UE w sprawie TK. Jawnie olewając opinię Komisji Weneckiej postawiliśmy się z boku spraw bez możliwości większego wpływania na przyjmowane rozwiązania.
        Nasz glos będzie puszczany w pustkę mimochodem po tym jak otwarcie rząd wypiął się na wartości państwa prawa i jeszcze na forum unijnym rżnie głupa, że bierze opinię KW pod uwagę :)
        Teraz możemy liczyć tylko na to, że w prawie nord stream nie będziemy mieć nic do gadania. W sprawie kar za nieprzyjmowanie uchodźców również. I we wszystkich jakie pojawią się na forum UE w stylu decydowaniu o wysokościach dopłat, limitów itd.
        To pociąga za sobą wymierne skutki finansowe dla Polski. Już wiele razy o tym pisałem. UE nie musi nakładać na Polskę żadnych sankcji. Już płacimy za kacze harce a zapłacimy jeszcze więcej.