Prowadzisz sklep w trakcie pandemii? Sprzedawaj za granicę!

Prowadzisz sklep w trakcie pandemii? Sprzedawaj za granicę!

Pandemia
Pandemia / Źródło: Materiały prasowe
Pandemia koronawirusa to bardzo trudny czas dla handlu oznaczający zwykle znaczny spadek przychodów. Rozwiązaniem tego problemu może być szybkie uruchomienie sprzedaży za granicę!

Bez wątpienia, XXI wiek jest czasem dużej dynamiki gospodarczej, społecznej oraz politycznej. Pozytywne trendy, jakie można było obserwować w określonych sektorach naszego życia, zostały nagle w nieprzewidziany sposób zakłócone, a w wielu przypadkach całkiem zniszczone.

Od marca tego roku rzeczywistość, którą znaliśmy jedynie z mediów, i która wydawała się nam bardzo odległa, stała się naszą codziennością, z jaką musimy nauczyć się żyć. Liczne obostrzenia, kryzys gospodarczy czy też po prostu powszechny strach spowodowały, że wszyscy zaczęliśmy zwracać uwagę na rzeczy, które niejednokrotnie były przez nas wręcz ignorowane. Dzisiejsze okoliczności wymuszają na nas niejako obce dotąd zachowania czy budowanie nowych przyzwyczajeń, ale także stawiają wyzwanie w zakresie odnalezienia się w „nowej rzeczywistości”.

„Nowa rzeczywistość”

Nie ulega wątpliwości, że większość z nas nie była nigdy w sytuacji, gdy zamykano sklepy, ograniczano możliwość wychodzenia z domu, a kolejki do bankomatów osiągały ponad przeciętne rozmiary. Nikt też nie zakładał, że w czasach ogólnego dobrodziejstwa coś - czego właściwie nawet nie widać - może doprowadzić do stanu, jaki obecnie obserwujemy: załamanie gospodarki światowej, rosnące bezrobocie czy śmierć wielu tysięcy ludzi. Opis ten przypomina scenariusz wielu znanych filmów, w których po atakach zbrojnych czy epidemii budowano nowy ład i porządek. Niestety, nie jest to jedynie spisany na kartach papieru scenariusz, a rzeczywistość - „nowa rzeczywistość”.

Jak wspomniano, nowa codzienność, która została wykreowana przez pandemię COVID- 19, wpłynęła na wiele, o ile nie na wszystkie sektory naszego życia. Jednym z nich jest handel. Niezależnie od tego, czy przedmiotem obrotu są środki czystości, odzież, pożywienie i tekstylia, właściwie każda branża zdecydowanie odczuła skutki ostatnich 4 miesięcy. Informacje, które płyną z mediów również wskazują na swoistą rewolucję handlową. Znane i lubiane przez większość z nas marki wycofują się z powszechnego rynku, rezygnując z przestrzeni w galeriach handlowych. Jest to związane z jednej strony z dużymi kosztami samego czynszu, który w najlepszych lokalizacjach może osiągać stawkę równą około 30 tysięcy złotych miesięcznie, z drugiej strony koszty utrzymania lokalu handlowego (energia elektryczna, wystrój i wiele innych) powodują, że przy spadku popytu prowadzenie stacjonarnego biznesu nie jest opłacalne. Nie oznacza to jednak, że marki te w pełni rezygnują z dostarczania swoich produktów i usług klientom. Przeciwnie, rozwijają się one, ale w nieco innej rzeczywistości - wirtualnej.

E-commerce – naszą nową przyszłością?

Branża e-commerce, czyli sprzedaż internetowa produktów kojarzy się przede wszystkim z popularnymi portalami aukcyjnymi i z dużymi sieciami sklepów internetowych. Funkcjonowały one na równi ze sklepami stacjonarnymi nieśmiało przyciągając kolejnych klientów. Obecnie jednak, w dużej mierze ze względu na zaistniałą sytuację, właściciele tych sklepów zostali zmuszeni do skupienia swojej uwagi właśnie na e-commerce, jako głównego źródła dochodu. W naszej firmie – CzechLogistic – nie tylko zajmujemy się dostarczaniem przesyłek na rynki sąsiadujące, ale wspomagamy również rozszerzenie działalności e-sklepów na rynki zagraniczne i niejednokrotnie spotykaliśmy się z wątpliwościami naszych klientów czy inwestycja w e-sklep to słuszna decyzja. Obecnie okazuje się, że sklep internetowy to strzał w dziesiątkę, jednak skąd te wątpliwości? Były związane głównie z przyzwyczajeniem konsumenta do możliwości osobistego zapoznania się z produktem, wyboru spośród wielu modeli i rozmiarów czy chociażby uzyskaniem porady osoby sprzedającej.

W ostatnim czasie jednak, sytuacja w znaczny sposób się zmieniła. Zamknięcie na kilka miesięcy centrów handlowych, a aktualnie istotne ograniczenie ich działalności spowodowało zwrot klientów w stronę sklepów internetowych. Izolacja i obawa przed zarażeniem, a także wygospodarowanie większej ilości wolnego czasu dzięki pracy zdalnej spowodowały, że chętniej zasiadaliśmy przed ekranami komputerów i poszukiwaliśmy nowych kreacji, mebli lub dodatków stanowiących wyposażenie wnętrz naszych mieszkań czy domów.

Zdecydowanie wzrosło także znaczenie branży spożywczej w zakresie zamówień internetowych. Z jednej strony firmy, które dotychczas nie dysponowały e-sklepami lub posiadały ich ubogą wersję, znacznie położyły nacisk na ich rozwój. Natomiast z drugiej strony osoby, które do tej pory nie były w pełni przekonane do takiej formy zakupu pożywienia, środków czystości czy innych rzeczy tak zwanej pierwszej potrzeby, zapoznały się lepiej z mechanizmem ich wyboru i zamawiania.

Klucz do sukcesu tkwi we właściwej współpracy

Handel, podobnie jak i inne gałęzie gospodarki, nie funkcjonuje samodzielnie. Aby sprawnie działał, konieczne jest stworzenie pewnego rodzaju konglomeratu czynników, które współdziałając ze sobą prowadzą do określonego celu. Zapewne, wspomniany rozwój rynku e-commerce nie miałby szans na osiągnięcie oczekiwanych rozmiarów, gdyby nie fakt współpracy z innymi gałęziami, takimi jak usługi: kurierskie, IT czy copywriterskie. Zwykle jest tak, że nie skupiamy się na tym, w jaki sposób doszło do realizacji naszego zlecenia, a jedynie zwracamy uwagę na główny podmiot, którym jest sklep. Wydaje się być to naturalnym procesem, ale właśnie dlatego warto wspomnieć o sprawnie działającej sieci kurierskiej, która wypełnia swoje zadania na najwyższym, możliwym poziomie. Zarówno znane wszystkim firmy, jak i zupełnie nowe na naszym rynku wprowadziły innowacyjne rozwiązania umożliwiające transport nie tylko standardowych rzeczy, ale także pożywienia czy środków czystości. Specjaliści w zakresie programowania oraz usług web developerskich w bardzo dobry sposób obsługują większość portali sprzedażowych. Należy podkreślić, że bez ich ciężkiej i skutecznej pracy, właściwie rynek sprzedaży internetowej nie funkcjonowałby. W końcu, osoby zajmujące się redagowaniem treści na portale internetowe wykazały się dużą sprawnością i wykonały bardzo dobrą pracę.

Potwierdźmy słowa statystykami…

Oczywiście, możliwe jest teoretyczne rozważanie zagadnienia przeniesienia handlu na grunt e-commerce, jednak najlepiej przeanalizować konkretne dane. Polska Agencja Prasowa przeprowadziła w tym zakresie badania, w których brało udział 1058 pełnoletnich respondentów. Jak się okazuje, co trzeci pytany Polak przyznał, że częstotliwość robienia przez niego zakupów w sieci zdecydowanie wzrosła w czasie pandemii. Tymczasem, około 6 procent badanych zdecydowało się na podjęcie pierwszych kroków w tym zakresie. Głównym źródłem informacji, o dotąd nieznanych sklepach internetowych, była wyszukiwarka. Szacuje się, że od początku roku 2020 wartość rynku e-commerce wyniosła około 100 mld zł. Jest to bardzo dobry wynik, biorąc pod uwagę, że obecnie znajdujemy się w półroczu, a w 2019 roku szacunki dotyczące przyszłych lat zakładały, że wartość ta będzie oscylowała w okolicy 70 mld złotych. Oczywiście można uznać, że wzrost ten w kolejnych miesiącach nie będzie aż tak dynamiczny, jednak niewykluczone, że nasi obywatele na dłużej pozostaną zwolennikami zakupów w sieci, gdyż około 60% spośród użytkowników jest zadowolonych z poczynionych wydatków i raczej nie planuje powrotu do zatłoczonych centrów handlowych. Również fakt, że właściciele marek niejako zmuszają konsumentów do zakupów internetowych, poprzez przenoszenie jedynie do wirtualnej rzeczywistości swoich produktów, wpłynie na tą gałąź pozytywnie.

Analizując pulę zysków i strat

Polacy w znaczny sposób są przyzwyczajeni do znanych marek i nie lubią zmian, a popularne portale sprzedażowe nie narzekają na brak ofert i klientów. Poza tym należy przyznać otwarcie, że nasz rodzimy rynek e-commerce jest dość zatłoczony i wyróżnienie się na tle konkurencji może okazać się niezwykle trudne. Idealnym wyjściem, zatem, jest przekroczenie granic geograficznych sprzedaży internetowej i wyjście również do zagranicznych Klientów. Oczywiście, nie jest to proste i wymaga dużej ilości pracy związanej chociażby z odpowiednim zapleczem technicznym i obsługą zamówień. Zdecydowanie, sprawę jednak ułatwia nawiązanie współpracy z chociażby z CzechLogistic - firmą logistyczno-kurierską, która świadczy usługi w zakresie szybkich przesyłek kurierskich na terenie sąsiadujących ze sobą państw. Jednak nie tylko… Podejmując taką współpracę:

  • zyskasz pomoc przy założeniu sklepu internetowego korzystając z zagranicznych domen,
  • będziesz mieć pewność najwyższej jakości tłumaczeń treści osadzanych na stronie swojego e-sklepu,
  • zyskasz fachową obsługę swoich klientów w ich ojczystym języku,
  • upewnisz się, że Twój klient nie będzie musiał martwić o zwroty, ponieważ firma CzechLogistic dysponuje magazynami w wielu krajach, a Ty jako właściciel sklepu internetowego, możesz wykorzystać poszczególne adresy podając je swoim klientom, jako miejsca do dokonywania zwrotów (warto pamiętać, że klient chętniej kupi towar mając świadomość, że może dokonać zwrotu w swoim kraju),
  • uzyskasz wsparcie na każdym etapie rozwijania swojego sklepu – od marketingu, aż po finalizację sprzedaży.

www.czechlogistic.pl

Zatem, pomimo towarzyszących obaw, warto zdecydować się na ekspansję i objąć swoim zasięgiem chociażby rynki Czech, Słowacji, Rumunii, Węgier czy Bułgarii. Przykład wielu przedsiębiorców wskazuje na to, że w większości przypadków jest to bardzo opłacalny biznesowo ruch wpływający nie tylko na zwiększenie przychodu, ale też na propagowanie marki.

Sprzedaż internetowa to także znaczne ograniczenie kosztów związanych z liczbą zatrudnionych osób, czynszami za lokale czy chociażby ich wyposażeniem. Wprawdzie, konieczne jest poczynienie wstępnych wydatków (oprogramowanie, serwery, stanowiska pakowania produktów i wiele innych przydatnych narzędzi), ale każde przedsięwzięcie wiąże się z większą ilością wydatków na samym początku swojej działalności. Warto również, rozważyć model sprzedaży zwany dropshippingiem, który pozwala do minimum ograniczyć przestrzeń magazynową, a jednocześnie zredukować koszty.

Podsumowując można uznać, że szerzony powszechnie pogląd na temat kryzysu gospodarczego nie jest w pełni trafny. Bardziej można mówić o transformacji gospodarczej, która dokonuje się na naszych oczach. W praktyce, polega ona na dostosowaniu profilu swojego biznesu do oczekiwań i możliwości, jakie daje rzeczywistość. Analizując nasz rodzimy rynek e-commerce, stwierdzić należy, że jest on na tyle zapełniony, iż to dobry moment, aby rozszerzyć swoje działania wchodząc również na rynki zagraniczne. Warto zatem wykorzystać doświadczenie firmy CzechLogistic i od samego początku rozpocząć udaną ekspansję.

Okres pandemii COVID – 19 jest trudnym czasem, ale jednocześnie szansą na budowanie „nowej rzeczywistości” pozbawionej tego, co nie podobało nam się przed marcem 2020 roku. Może, więc warto odłoży obawy na bok i czym prędzej skorzystać ze wsparcia rozwijając własny e-sklep, który z rodzimego biznesu może w prosty sposób stać się biznesem międzynarodowym.

Źródło: CzechLogistic

Czytaj także

 0