Dyrektor rosyjskiej korporacji zginął w tajemniczych okolicznościach. „Był pijany”

Dyrektor rosyjskiej korporacji zginął w tajemniczych okolicznościach. „Był pijany”

Ivan Pieczorin nie żyje
Ivan Pieczorin nie żyje Źródło: ERDC
Nie żyje Ivan Pieczorin, dyrektor pionu lotniczego Korporacji Rozwoju Dalekiego Wschodu i Afryki. Mężczyzna wypadł z łodzi. Jak podają rosyjskie media, był pijany.

Do wypadku miało dojść w pobliżu Władywostoku. Jak podają rosyjskie media, Pieczorin miał bawić się na pokładzie łodzi z grupą przyjaciół w sobotę. Po 40 minutach dyrektor miał spaść z pokładu dziobowego. Ciało wyłowiono z morza w poniedziałek.

„Śmierć Iwana jest niepowetowaną stratą dla przyjaciół i współpracowników, wielką stratą dla korporacji” – czytamy w oświadczeniu korporacji. „Składamy szczere kondolencje rodzinie i przyjaciołom”.

Tajemnicze okoliczności

Okoliczności śmierci rosyjskiego dyrektora nie są do końca jasne. Według prokremlowskiej agencji informacyjnej pravda.ru zarówno Pieczorin, jak i jego znajomi byli pijani już w momencie wejścia na pokład.

„Jest całkowicie prawdopodobne, że Pieczorin wpadł do morza z łodzi, gdy się kołysała, ponieważ był pijany. Organizowanie imprez z piciem na pokładzie, pływanie po morzu pod wpływem i w ciemności, wszystko jest zgodne z tym, jak bawią się rosyjscy oligarchowie. Ale to też tworzy doskonałą i wiarygodną historię z okładki. Prawdy pewnie nigdy nie poznamy, bo rosyjskim śledczym nie można ufać” - powiedziała w rozmowie z Fox News Rebekah Koffler, była oficer amerykańskiego wywiadu.

„Gdyby to było dobrze przeprowadzone zabójstwo, wyglądałoby na tragiczny wypadek” - dodała.

Kolejny oligarcha nie żyje

Wątpliwości może budzić też fakt, że Pieczorin jest kolejnym rosyjskim oligarchą, który zginął w tragicznych okolicznościach w ciągu niespełna dwóch miesięcy. Dwa tygodnie temu przez okno moskiewskiego szpitala wypadł Ravil Maganov, prezes rosyjskiego giganta naftowego Łukoil. Według rosyjskiej agencji Tass popełnił samobójstwo.

Miesiąc temu w podobnych okolicznościach zginął Dan Rapoport, mieszkający w Waszyngtonie biznesmen rosyjskiego pochodzenia, znany z krytyki Władimira Putina.

Czytaj też:
Ukraina domaga się reparacji wojennych od Rosji. Minister sprawiedliwości podał kwotę