Inflacja daje się we znaki. Polacy kupują coraz mniej

Inflacja daje się we znaki. Polacy kupują coraz mniej

Stacja paliw
Stacja paliw Źródło:MN Polska
GUS podał najnowsze dane dotyczące sprzedaży detalicznej w Polsce. Zanotowano kolejny spadek.

Sprzedaż detaliczna w cenach stałych w styczniu 2023 r. była niższa niż przed rokiem o 0,3 proc. (wobec wzrostu o 10,6 proc. w styczniu 2022 r.). W porównaniu z grudniem 2022 r. notowano spadek sprzedaży detalicznej o 23,1 proc. – czytamy w komunikacie Głównego Urzędu Statystycznego. W danych widać efekt wysokiej inflacji.

Efekt prezentów świątecznych minął

Dane GUS pokazują także wyraźnie, że minął już grudniowy szczyt zakupowy, który mimo wysokiej inflacji, widać było także w końcówce minionego roku. Szczególnie aktywni Polacy byli w sklepach internetowych.

„W styczniu 2023 r. w porównaniu z grudniem 2022 r. odnotowano niższą wartość sprzedaży detalicznej przez Internet w cenach bieżących (o 32,7 proc.). Udział sprzedaży przez Internet w sprzedaży „ogółem” zmniejszył się z 9,5 proc. w grudniu 2022 r. do 8,3 proc. w styczniu 2023 r”. – czytamy w komunikacie GUS.

Najlepiej i nagorzej sprzedające się towary w styczniu 2023 roku

Zdecydowanie najlepiej radzi sobie branża odzieżowa. Kategoria „tekstylia, odzież i obuwie” jest jedną z trzech, które zanotowały wzrost sprzedaży. W tym konkretnym przypadku jest to 15,7 proc. więcej w ujęciu rocznym. Niewielkie wzrosty (odpowiednio 4,5 i 1,4 proc.) zanotowały jeszcze kategorie „farmaceutyki, kosmetyki, sprzęt ortopedyczny” i „meble, rtv, agd”.

Po przeciwnej stronie skali znalazło się pięć pozostałych kategorii, branych pod uwagę przez GUS. Gorsze wyniki zanotowały: „pojazdy samochodowe, motocykle, części”, „żywność, napoje i wyroby tytoniowe” (obie zanotowały spadek o 1,7 proc.), „prasa, książki, pozostała sprzedaż w wyspecjalizowanych sklepach” (spadek o 8,6 proc.), „pozostałe” (spadek o 1 proc.), a także najbardziej spektakularna kategoria pod względem spadku sprzedaży, czyli „paliwa stałe, ciekłe i gazowe”. Tutaj można już mówić o prawdziwej przepaści, bo w ujęciu rocznym jest to wartość niższa o 12,3 proc.

„Praktycznie wszystkie kategorie sprzedaży detalicznej wyglądają słabo i znajdują się pod presją spadających realnych dochodów ludności – może poza lekami i kosmetykami oraz odzieżą i obuwiem. Wydatki dodatkowych konsumentów (uchodźców) są za słabe by tuszować recesję konsumencką” – napisali na Twitterze analitycy PKO Research.

Czytaj też:
Piotr Kuczyński dla Wprost.pl: Wiosną inflacja będzie szybko spadać
Czytaj też:
Ponad połowa Polaków oczekuje podwyżek. Problem w tym, że firmy szukają oszczędności

Źródło: WPROST.pl / Główny Urząd Statystyczny