Krytyka spada na amerykańskich bankierów. Premie były "niezgodne z interesem publicznym"

Krytyka spada na amerykańskich bankierów. Premie były "niezgodne z interesem publicznym"

Dodano:   /  Zmieniono: 
Pełnomocnik administracji prezydenta USA Baracka Obamy ds. kryzysu finansowego skrytykował wysokie premie wypłacane szefom banków, które uratowano dzięki pomocy z budżetu państwa.

Pełnomocnik Kenneth Feinberg określił premie jako niewłaściwe, ale nie powiedział, że są one "niezgodne z interesem publicznym", przez co dał do zrozumienia, że rząd nie będzie się domagał ich zwrotu. W swoim raporcie ogłoszonym w piątek Feinberg wymienił 17 instytucji finansowych, które w okresie kryzysu 2008 r. otrzymały pomoc od państwa, a potem wypłaciły swoim menedżerom premie w łącznej wysokości 1,6 miliarda dolarów.

Feinberg, nadzorujący sposób wykorzystania przez banki pomocy z funduszu TARP - na wykupienie od nich tzw. toksycznych aktywów - zwrócił się tylko do ich rad nadzorczych, aby wprowadziły mechanizmy umożliwiające im wstrzymanie wypłat premii w czasie następnego kryzysu. Kryzys w 2008 r., który doprowadził do światowej recesji, został spowodowany nieodpowiedzialnymi poczynaniami bankierów, którzy dokonywali nadmiernie ryzykownych transakcji, m.in. tak skomplikowanymi instrumentami finansowymi jak derywaty.

Jak powiedział Feinberg, banki odpowiedziały mu, że "rozważą" jego propozycję.

PAP, PP

 0

Czytaj także