UE będzie płacić rolnikom za kryzys ogórkowo-kiełkowy?

UE będzie płacić rolnikom za kryzys ogórkowo-kiełkowy?

Dodano:   /  Zmieniono: 
Fot. sxc.hu / Źródło: FreeImages.com
Ministrowie rolnictwa państw UE omówią na nadzwyczajnym spotkaniu w Luksemburgu konsekwencje dla sektora rolnego epidemii niebezpiecznej bakterii EHEC. Rozważane są rekompensaty dla rolników w związku ze spadkiem w UE konsumpcji warzyw i owoców. - Chcemy znaleźć ogólnoeuropejskie rozwiązanie problemu, który dotknął całą Unię Europejską - zapowiedział rzecznik komisarza UE ds. rolnictwa Roger Waite.
Komisja Europejska poinformowała, że do Niemiec przybyło siedmiu unijnych ekspertów ds. bezpieczeństwa żywności, by wesprzeć władze tego kraju w zidentyfikowaniu źródła zakażeń EHEC. - KE przyjęła do wiadomości, że źródłem tym mogą być kiełki fasoli. Wygląda na to, że Niemcy nie eksportują ich ani do innych krajów UE, ani do państwa trzecich. Czekamy jeszcze na potwierdzenie tej informacji ze strony Niemiec - poinformowała rzeczniczka KE Pia Ahrenkilde. UE najprawdopodobniej nie będzie w sposób specjalny traktować hiszpańskich rolników, na których padło podejrzenie ze strony niemieckich władz, że to ich ogórki są źródłem zakażenia. Rzecznik Waite podkreślił, że w wyniku obaw przed zakażeniami w całej UE spadła konsumpcja warzyw i owoców.

Nadzwyczajne spotkanie ministrów rozpocznie się w Luksemburgu o godz. 14. Ministrowie omówią możliwe rekompensaty dla producentów rolnych w związku ze stratami, jakie ponieśli w rezultacie zakażeń odmianą szczepu pałeczki okrężnicy. Waite wyjaśnił, że w ramach obecnie przewidzianych unijnych instrumentów wsparcia możliwa jest rekompensata za wycofanie z rynku warzyw i owoców o wartości 5 proc. rocznej ich produkcji (maksymalnie do 10 proc.) dla producentów stowarzyszonych w organizacjach producenckich. - KE sprawdza prawne możliwości, by zaproponować jutro rozwiązanie, które obejmie nie tylko zrzeszonych producentów, ale także producentów warzyw i owoców, którzy nie są członkami organizacji - podkreślił. Rzecznik wskazał też na drugą opcję - pomoc z budżetów krajowych. - Inną opcją jest pomoc państwa do 7,5 tys. euro na gospodarstwo w ciągu trzech lat bez konieczności akceptacji ze strony KE - tłumaczył

Ministrowie mają także rozmawiać o możliwych środkach kontroli, by zapobiec rozprzestrzenianiu się epidemii, która zabiła już co najmniej 22 osoby i spowodowała zachorowanie ponad 2 tys. ludzi, głównie w Niemczech. W spotkaniu najpewniej udział weźmie też, oprócz komisarza ds. rolnictwa Daciana Ciolosa i szefów resortów rolnictwa, komisarz UE ds. zdrowia i konsumentów John Dalli.

Wstępne badania potwierdziły, że wyhodowane w Dolnej Saksonii, na północnym zachodzie Niemiec, kiełki fasoli mogą być źródłem infekcji wywołanej niebezpieczną bakterią EHEC. Minister rolnictwa Dolnej Saksonii Gert Lindemann poinformował, że także kiełki innych warzyw z gospodarstwa ekologicznego w regionie Uelzen między Hamburgiem a Hanowerem są podejrzane. Dotyczy to łącznie 18 różnych mieszanek kiełków, w skład których wchodzą m.in. kiełki różnych odmian groszku, fasoli i rzodkiewki.

PAP, arb

 0

Czytaj także