Parasol ochronny nad polską stalą

Parasol ochronny nad polską stalą

Dodano:   /  Zmieniono: 
Rząd planuje wprowadzenie od czerwca instrumentów ochrony polskiego rynku stali zbliżone do zastosowanych przez UE w odpowiedzi na 30-proc. cła amerykańskie.
"W tym tygodniu chcemy zakończyć prace i przedłożyć rządowi materiały do podjęcia decyzji wprowadzających od czerwca ochronę polskiego rynku stali. Pozwoli to o wiele skuteczniej chronić polski rynek przed importem wyrobów stalowych i tym samym usprawnić restrukturyzację hutnictwa", powiedział wiceminister gospodarki Andrzej Szarawarski.

Rozważane jest wprowadzenie kontyngentów lub ceł na wzór unii. która również korzysta zarówno z kontyngentów, jak i ceł, chroniąc własne rynki.

Prezes Hutniczej Izby Przemysłowo-Handlowej Romuald Talarek, który kieruje zespołem ekspertów przygotowujących ochronę polskiego rynku, powiedział, że te dwa instrumenty należy traktować alternatywnie, czyli albo wprowadzone będą cła, albo kontyngenty na te towary, których import do Polski szkodzi polskim hutom. Ochrona dotyczyć będzie wyrobów importowanych do Polski ze wszystkich państw.

Instrumenty ochronne nie obejmą jednak tych wyrobów hutniczych, które nie są w Polsce produkowane oraz potrzebne są polskim hutom jako materiał do dalszego przetwarzania.

Pierwszym krokiem podjętym w celu ochrony polskiego rynku stali było ustanowienie 26 marca tego roku automatycznej rejestracji obrotu w przywozie niektórych wyrobów hutniczych. Pozwala to na pełne monitorowanie importu wyrobów stalowych.
Polscy producenci stopniowo tracą udział w krajowym rynku. W ubiegłym roku import wynoszący 3,1 mln ton stanowił ok. 46 proc. polskiego zużycia wyrobów stalowych. W początkach tego roku tendencja wzrostowa w imporcie stali utrzymała się. W imporcie do Polski dominują wyroby wysokoprzetworzone, np. rozmaite blachy stosowane m.in. w budownictwie.
Komisja Europejska wprowadziła ograniczenia na import stali w celu ochrony sektora stalowego w państwach Piętnastki. Weszły one w życie na początku kwietnia. Była to reakcja na podwyższenie do 30 proc. przez USA ceł na na pewne rodzaje stali importowanej, 5 marca ogłoszone przez prezydenta Busha. Chce on w ten sposób chronić amerykański przemysł stalowy przed tańszym importem. Decyzja ta, mimo protestów zagranicy, weszła w życie 20 marca.

Za pomocą kontyngentów i ceł, w wysokości od 15 do ok. 30 proc., chce chronić własne rynki przed wwozem rocznie ok. 15 mln ton stali, która nie została sprzedana do USA. Mają one obowiązywać tymczasowo - na okres do 200 dni. Dotyczą 15 spośród 21 grup wyrobów stalowych. Jednocześnie zachowano dotychczasowe kontyngenty importowe.
Komisja Europejska uspokajała Polskę i innych kandydatów, że ogłoszone przez nią limity w imporcie stali pozwolą im zachować dotychczasowy dostęp do unijnego rynku.

Polski eksport w ubiegłym roku wyniósł ok. 3,9 mln ton, z czego 1,7 mln ton do krajów UE.

em, pap