"Co PiS wypracował, to PO roztrwoniło". Szydło o budżecie na 2012 rok

"Co PiS wypracował, to PO roztrwoniło". Szydło o budżecie na 2012 rok

Dodano:   /  Zmieniono: 7
Beata Szydło (fot. PAP/Andrzej Hrechorowicz)
Rząd PO roztrwonił to, co przejął po rządach PiS - mówiła w Sejmie podczas debaty nad projektem budżetu na 2012 r. Beata Szydło z PiS. Minister finansów Jacek Rostowski odpowiadał jej, że opozycja zapomina, iż od czterech lat mamy kryzys gospodarczy.
Szydło zarzuciła PO, że przez cztery lata rządów roztrwoniła to, co przejęła po rządach PiS. Posłanka przypomniała, że w 2007 dynamika PKB wyniosła 6,8 proc. wobec prognozowanego przez rząd w 2012 r. wzrostu w wysokości 2,5 proc. - Ten budżet jest nierealny i wy o tym doskonale wiecie. Nawet posłowie PO robią w tej chwili dobrą minę do złej gry, bo cóż mają powiedzieć -  mówiła. Wiceprezes PiS zaznaczyła, że jeżeli chodzi o inwestycje państwa, to rząd "inwestuje głównie w zadłużenie", ponieważ w tym budżecie wydatki na obsługę zadłużenia rosną. Zarzuciła też rządowi, że podnosi podatki i składkę rentową dla pracodawców, obniża wydatki na pomoc społeczną, zmusza do  oszczędności samorządy. Wskazała, że to głównie dzięki samorządom udaje się wykorzystać pieniądze z UE.

"Rząd zabiera - i nic nie daje w zamian"

Szydło pytała, co Polacy otrzymują w zamian i czy polskie rodziny mogą czuć bezpiecznie? - Uważam, że nie. Myślę, że również państwo macie takie zdanie. Macie proste założenie, że jakoś to będzie, w tym roku to pospinamy, tak zapiszemy wskaźniki, żeby wszystko się zgodziło - mówiła, zwracając się do posłów PO. - Na razie poza waszym dobrym samopoczuciem nic nie wynika -  dodała.

"Pracujcie Polacy ile dacie radę"

Zdaniem Szydło rząd ogranicza nierównowagę finansów poprzez cięcia wydatków dotyczących najbardziej wrażliwych społecznie sfer i przerzucanie kosztów na zwykłych podatników. Posłanka podkreśliła, że lekarstwem PO "na wszystko ma być wydłużenie wieku emerytalnego". - Pracujcie Polacy, ile dacie radę i jakoś sobie radźcie, a  rząd w tej chwili będzie miał dobre samopoczucie - ironizowała. Tymczasem według posłanki PiS trzeba spłacać długi zaciągnięte przez ostatnie cztery lata rządów PO-PSL, ale rządu nie interesuje, jakim kosztem. - Pewnie przyjęliście strategię, że za cztery lata to już nie będzie wasz problem, ale ciągle będzie to problem Polaków - podsumowała.

Rostowski: Szydło nie zauważyła kryzysu

W odpowiedzi na wystąpienie Szydło minister finansów Jacek Rostowski powiedział, że posłanka - mówiąc o wzroście gospodarczym - nie zauważyła, iż od 2008 r. mamy do czynienia z  największym kryzysem gospodarczym w świecie od lat 30-tych. XX w. - To, co się dzieje w Europie jednak jakiś wpływ na  gospodarkę polską ma. Wobec tego należy porównywać wzrost, który mieliśmy w Polsce nie w okresie poprzednim, kiedy cała gospodarka europejska rozwijała się dynamicznie, ale z tym, co mieliśmy w ciągu ostatnich czterech lat - podkreślił. Jego zdaniem, biorąc pod uwagę ten okres, polska gospodarka rozwijała się najszybciej w całej UE - zyskała 15,4 proc., podczas gdy przeciętnie gospodarka UE skurczyła się o 0,4 pkt. proc. Dodał, że jeśli chodzi o wzrost zadłużenia w ciągu czterech lat kryzysu, to w dwudziestu krajach UE był on wyższy, niż w Polsce.

Rostowski ocenił, że PiS "absurdalnie przeczy ewidentnym faktom". Dodał, że gdyby zrealizowane zostały postulaty PiS, by w czasie kryzysu zwiększyć wydatki państwa o 112 mld zł, to doprowadziłoby to do - jak to ocenił -  gigantycznie większego podniesienie długu. - Na tle Europy absolutnie nie mamy się czego wstydzić - podkreślił.

Minister wyjaśnił też, że Polska, względu na sytuację w Europie, będzie musiała prowadzić bardziej odpowiedzialną politykę budżetową i dotyczącą długu publicznego. - Dlatego przewidujemy, że w roku 2015 z deficytem zejdziemy do 1 proc. PKB, a dług publiczny według definicji polskiej spadnie do 47 proc. PKB, a według definicji unijnej do 50 proc. PKB. I samorządy muszą brać w tym udział -  zaznaczył.

Czytaj więcej na Wprost.pl:

 

PO: budżet na 2012 rok chroni najuboższych

PAP, arb

 7

Czytaj także