Jak taniej kupić mieszkanie?

Jak taniej kupić mieszkanie?

Choć realne ceny nieruchomości w ciągu ostatnich lat spadły o jedną trzecią, przy zakupie mieszkania warto pracować nad każdą obniżką. Istnieją sposoby na to, by mieszkanie kupić poniżej ceny rynkowej.

RABAT OD DEWELOPERA

Osoby poszukujące mieszkania nowego i chcące negocjować cenę, powinny skupić się na inwestycjach będących w początkowych fazach budowy. Uzyskanie obniżki przy zakupie gotowego mieszkania jest obecnie niemal niemożliwe, deweloperzy są skłonni do negocjacji wtedy, gdy ktoś kupuje lokal na etapie „dziury w ziemi”, którego budowa zakończy się dopiero za kilka kwartałów. Taniej można też kupić mieszkania niepopularne, czyli duże, nierozkładowe, czy w gorszej lokalizacji. Tu należy jednak pamiętać, że rozwiązania te mają wady.

LOKAL DO REMONTU

Na przeciwnym biegunie w stosunku do nowego mieszkania stoi nieruchomość wymagająca remontu. Im zakres prac będzie większy, tym niższą cenę można uzyskać. Wybór zaniedbanych mieszkań w starszym budownictwie jest spory w niektórych dzielnicach, ale w wielu lokalizacjach nieruchomości takich prawie w ogóle nie ma. W kalkulacji cenowej należy jednak uwzględnić koszt przywrócenia mieszkaniu blasku.

LICYTACJA KOMORNICZA

Atrakcyjna cena, ale i mocno ograniczony wybór – to mieszkania od komornika. Bonifikata może wynieść maksymalnie 25 (na pierwszej licytacji) lub 33 proc. (na drugiej licytacji). Ale w rzeczywistości cena końcowa zależy od tego, ilu chętnych na mieszkanie stawi się na licytacji. Biorąc pod uwagę licytację komorniczą, trzeba pamiętać, że wybór mieszkań jest tu bardzo ograniczony. Kupujący nie ma szans na żonglowanie osiedlami, metrażami czy rozkładem mieszkań. Dana oferta trafia na licytację i tyle – można się na nią zdecydować lub nie. Warto też uwzględnić ryzyko problemów z dotychczasowymi lokatorami, których nie można wyrzucić, jeśli nie mają gdzie mieszkać.

RZĄDOWA DOPŁATA

Będący następcą Rodziny na Swoim program Mieszkanie dla Młodych nie zdobył takiej popularności, jak oczekiwali jego pomysłodawcy. Od początku roku do końca września wnioski o rządowe dofinansowanie złożyło 11,5 tys. osób. Program oferuje 10 lub 15 proc. dopłaty, która w ciągu pięciu lat może wzrosnąć o kolejne 5 proc. Oferta nie jest jednak skierowana do wszystkich, ustawa nakłada na potencjalnych chętnych sporo warunków. Skorzystać z niej mogą osoby do 35. roku życia, które kupują swoje pierwsze własne mieszkanie. Pod warunkiem, że jest to zakup z rynku pierwotnego, a nieruchomość spełnia cenowy i powierzchniowy warunek zapisany w ustawie.

MIESZKANIE NA PODDASZU LUB W SUTERENIE

Adaptacja miejsca, które standardowo nie jest mieszkaniem, może przynieść korzyści, jeśli chodzi o zakup. Ma też jednak swoje wady, których warto być świadomym. Jeśli chodzi o suterenę, to należy pamiętać m.in. o zagrożeniu zalaniem i wilgocią, mniejszej ilości światła słonecznego docierającego do środka oraz w niektórych przypadkach o ograniczonej prywatności (okna wychodzące bezpośrednio na chodnik). W zamian za to można kupić lokal o 25-30 proc. taniej niż podobny, ale umiejscowiony wyżej. Inna opcja to zakup poddasza i przeprowadzenie jego adaptacji na cele mieszkaniowe. Taki proces wymaga sporo pracy i pieniędzy, ale jest opłacalny. Oprócz niższej ceny dostajemy unikalne mieszkanie, które można bardzo ciekawie zaaranżować. Nie jest to jednak rozwiązanie przeznaczone dla osób, które się śpieszą, bo proces dostosowania poddasza zajmuje trochę czasu. Warto wspomnieć jeszcze na przykład o licytacjach w spółdzielniach mieszkaniowych, zakupie nieruchomości z prawem dożywocia czy od wojska, gminy lub Lasów Państwowych (tu istnieje możliwość zakupu nawet za 5 proc. wartości mieszkania). A na końcu pozostają po prostu negocjacje ze sprzedającym, przy czym warto pamiętać, że większe szanse na sukces na tym polu mają osoby z gotówką w kieszeni.

Marcin Krasoń, Home Broker

Okładka tygodnika WPROST: 44/2014
Więcej możesz przeczytać w 44/2014 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 0