Analitycy: Do końca maja zbankrutuje większość linii lotniczych na świecie

Analitycy: Do końca maja zbankrutuje większość linii lotniczych na świecie

lot samolotem w chmurach
lot samolotem w chmurach / Źródło: Pexels / Pixabay
– Do końca maja 2020 r. większość linii lotniczych na świecie zbankrutuje – twierdzą analitycy z CAPA, największej firmy analitycznej na świecie zajmującej się rynkiem lotniczym. Zdaniem ekspertów katastrofę związaną z pandemią koronawirusa mogą powstrzymać jedynie skoordynowane działania rządów i branży.

Jak informują analitycy z CAPA, ze względu na  i różne reakcje światowych rządów na pandemię wiele linii lotniczych prawdopodobnie już obecnie znajduje się na progu bankructwa lub mają przynajmniej poważne problemy z regulowaniem swoich zobowiązań.

Eksperci wskazują, że rezerwy gotówkowe linii lotniczych szybko się wyczerpują, ponieważ floty są uziemione, a samoloty latają z mniej niż połową pasażerów na pokładzie. Do tego o wiele więcej osób odwołuje loty niż robi nowe rezerwacje. „Za każdym razem, gdy pojawia się nowa rekomendacja rządowa, odradza się latanie. Popyt spadł na zupełnie niespotykaną dotąd skalę” – piszą eksperci CAPA w swojej opinii. „A unormowania tej sytuacji jeszcze nawet nie widać na horyzoncie” – dodają.

CAPA zarzuca też rządom brak współpracy pomiędzy krajami przy wdrożeniu rozwiązań, które wpływają na inne państwa i całą branżę.

Według CAPA największe szanse na przetrwanie mają przewoźnicy z USA, Chin i Bliskiego Wschodu, mają bowiem największą szansę na pomoc rządową lub dokapitalizowanie przez właścicieli.

Ryanair prognozuje straty

Ze względu na zawieszenie lotów lub różnego rodzaju restrykcje związane z kursowanie z/ do innych państw, które w ostatnich siedmiu dniach ogłosiły: Włochy, Malta, Węgry, Czechy, Słowacja, Austria, Grecja, Maroko, Hiszpania, Portugalia, Dania, Polska, Norwegia i Cypr, Ryanair przewiduje, że będzie musiał uziemić większość samolotów. Sytuacja może potrwać najbliższe 7-10 dni, informuje przewoźnik budżetowy. Na innych trasach, na których nie występują zakazy, samoloty irlandzkich linii będą latać normalnie.

„Od kwietnia do maja przewidujemy spadek obłożenia pasażerskiego nawet do 80 proc. Nie możemy także wykluczyć pełnego uziemienia naszej floty” – czytamy w komunikacie Ryanaira.

„W Grupie Ryanair robimy wszystko, co możliwe, aby sprostać wyzwaniom, które stawia pandemia Covid-19, która w ostatnim tygodniu spowodowała niezwykłe i bezprecedensowe utrudnienia nałożone przez rządy różnych państw. W wielu przypadka odbyło się to z minimalnym lub zerowym powiadomieniem. Kontaktujemy się ze wszystkimi dotkniętymi przez to pasażerami za pośrednictwem maili i SMS-ów. Organizujemy dla nich loty ratunkowe” – powiedział Michael O'Leary z Ryanair.

Czytaj także:
LOT patrzy w przyszłość. Zaskakujący krok polskiego przewoźnika

Opracował:
Źródło: WPROST.pl / CAPA

Czytaj także

 1
  • Pytanie od razu narzuca się samo? Dlaczego tak jest? Otóż obecnie działająca ekonomia nastawiona jest na zysk właściciela, udziałowca, akcjonariusza. Zysk godziwy. A więc taki, który pozwala wydrenować nie tylko kieszenie klientów, ale także zasoby firm. Problemem są różnej maści fundusze inwestycyjne, które kupują firmy by je wydrenować z pieniędzy i zysków. Firmy jada na tzw. minimach. Zarówno osobowych (wystarczy kilka chorych osób i już sypie się wszystko) oraz zasobach finansowych (wystarczy kilka tygodni braku klientów i już wszystko bankrutuje). Można bulwersować się na ten stan, ale doprowadziła do tego globalizacja, która nie pozwala na tworzenie się lokalnych rynków, która wyrzuciła wiele działów gospodarki z państw pierwotnych do innych, gdzie można produkować taniej. A te państwa w większości wypadków są biedne, więc można dalej drenować rynek pracy. Bieda nie pozwala m.in na to by ludzie żyli w warunkach socjalnych i bytowych na poziomie, który np. utrzyma poziom higieny. W Wuhan jest sporo fabryk, ale ludzie dalej tam żyją jak w średniowieczu. Chodzą na targowisko, gdzie kupuje się wszystko bez odpowiedniego przebadania i higieny podczas uboju. Styka się nowoczesny świat XXI wieku ze średniowieczem obyczajowym i cywilizacyjnym. I to na tym styku pojawiają się choroby, epidemie. Nowoczesny świat zachoruje tak jak ci z okolic Wuhan. Bo wirus nie zna ograniczeń. Więc pytanie czy obecny stan cywilizacji, ekonomii, kiedy przedkłada się zyski biznesu ponad dobro ogółu społeczeństwa i jest to  właściwe?