Chcemy bezpiecznych zakupów. Co na to sklepy?

Chcemy bezpiecznych zakupów. Co na to sklepy?

Zakupy
Zakupy / Źródło: T PR
Jako konsumenci zwracamy większą uwagę na bezpieczeństwo zakupów. Około połowa z nas przyznaje, że w obecnej sytuacji oczekuje odpowiednich rozwiązań służących zapewnieniu dystansu społecznego.

Tak wynika z badania KPMG. Do tego dochodzą kwestie odpowiedniego poziomu higieny w sklepach oraz ograniczania rozprzestrzeniania się nie tylko COVID-19, ale także bakterii i drobnoustrojów. Powinny powstać odpowiednie przepisy nakładające obowiązki nie tylko na samych klientów i pracowników sklepów, ale także wszystkie punkty sprzedaży – uważamy.

Ewolucja oczekiwań konsumentów

Niemal 80 proc. Polaków deklaruje pozostanie przy nowych zwyczajach, które przetestowali podczas pandemii – wynika z badań Kantar Millward Brown. Co piąty konsument twierdzi, że w czasie pandemii COVID-19 robił zakupy spożywcze w sklepach internetowych – wynika z badania KPMG. 35 proc. konsumentów kupuje w internecie produkty z kategorii pozaspożywczej. Nie oznacza to jednak, że zrezygnujemy z tradycyjnych zakupów.

Aktualnie – oprócz odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa w sklepie – ważne są dla nas czynniki związane z jego lokalizacją i wygodą wykonywania w nim zakupów. W odniesieniu do handlu spożywczego – osiągają wskazania wyższe od 5 do 12 proc. niż w przypadku zakupów produktów z kategorii pozaspożywczych – wynika z danych KPMG.

Jako konsumenci coraz częściej dokonujemy zakupów w sklepach, którym ufamy. – Tworzenie dobrych relacji z konsumentami stało się w czasie pandemii jeszcze ważniejsze. Znaczący wpływ na budowanie zaufania ma przede wszystkim stawianie na pierwszym miejscu potrzeb klientów oraz zapewnianie im w czasie zakupów bezpieczeństwa zdrowotnego – mówi Marcin Zieliński, ze spółki Terytorium.

Nowe zasady bezpieczeństwa i ich (nie)przestrzeganie

Zachowanie odpowiedniego dystansu, wprowadzenie limitu osób czy stosowanie środków ochronnych to tylko niektóre z wytycznych obejmujących pracowników sklepów oraz kupujących. Każdy przedsiębiorca, który prowadzi sprzedaż w sklepie stacjonarnym, jest zobowiązany do przestrzegania zasad bezpieczeństwa w przestrzeni publicznej.

W związku ze wzrostem zakażeń koronawirusem w Polsce minister zdrowia zapowiedział wprowadzenie kontroli w sklepach. Policja oraz służby sanitarne będą sprawdzały, czy personel oraz klienci zasłaniają nos i usta. Ostatnio to właśnie sklepu stają się ogniskami zarażeń koronawirusa.

Brak systemowych rozwiązań w sklepach

Według prawa wózki i koszyki sklepowe, które mają kontakt z żywnością, muszą być czyszczone oraz – w miarę potrzeby – dezynfekowane. Niestety przepisy są mało precyzyjne. W różny sposób można interpretować sformułowania odnoszące się do utrzymania właściwej czystości sprzętu, która nie będzie powodowała zagrożenia dla zdrowia konsumenta.

Co tak naprawdę kryje się więc pod sformułowania „właściwej”? Do tej pory nie powstały żadne wytyczne w tym zakresie. – Przepisy prawa żywnościowego nie określają sposobu mycia i dezynfekcji powierzchni sklepowych w tym wózków i koszyków. Sklepy dowolnie mogą decydować o sposobie ich czyszczenia i dezynfekcji – wskazuje Marcin Zieliński. – Konsumenci obecnie nie mają gwarancji czystego wózka sklepowego – sprzętu którego dotyka codziennie wiele różnych osób. Sklepy starają się zapewnić klientom bezpieczeństwo, jednak nadal brakuje rozwiązań systemowych. Nie wystarczy przetarcie rączki wózka raz w miesiącu, nawet raz dziennie. Ten proces należy przeprowadzać po każdorazowym skorzystaniu ze sprzętu przez klienta – dodaje.

Czytaj także:
Jak będziemy robić zakupy po COVID-19. Co zostanie z nami na zawsze?

Źródło: Terytorium

Czytaj także

 2