Białoruska cola pomogła cielakom. Teraz trafi na półki rosyjskich sklepów

Białoruska cola pomogła cielakom. Teraz trafi na półki rosyjskich sklepów

Krowa, zdjęcie ilustracyjne
Krowa, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Shutterstock
Nietypowy sposób na zareklamowanie swojego odpowiednika coca-coli znalazł białoruski producent. Chwali się, że napój zwalcza niestrawność u cieląt.

Rosjanie dostaną odpowiednik cola-coli, który był testowany na zwierzętach. Bela-cola ma być darem zaprzyjaźnionego narodu białoruskiego. Producent zapewnia o prozdrowotnych właściwościach produktu. Jak twierdzi białoruska telewizja STV, napój podawany był cielętom w jednym z gospodarstw, aby pomóc im w trawieniu. Ponoć efekt był bardzo zadowalający.

Przedstawiciele wielkiego biznesu państw sojuszniczych podpisali memorandum o poszerzeniu kontaktów biznesowych w zakresie innowacji. Zamiast amerykańskiej Coca-Coli nasza białoruska Bela-Cola będzie teraz sprzedawana w Rosji – powiedziano w telewizji STV.

Skuteczniejsza od coca-coli

Produkt, który ma zastąpić coca-colę, faktycznie reklamowany jest, jako skuteczny dla cieląt. W programie cytowano dyrektora gospodarstwa rolnego, w którym testowano produkt na krowach. Powiedział, że był on skuteczniejszy od amerykańskiego oryginału. Dodał, że skład obu produktów jest zbliżony, ale białoruski napój zawiera kofeinę, co sprawia, że „cielęta są ożywione”.

Eksperyment przeprowadzono w kwietniu tego roku. Polegał na tym, że krowy otrzymały po 100 gramów coca-coli oraz jej białoruskiego odpowiednika. Miał on im pomóc w trawieniu. Ponoć to właśnie ten drugi produkt okazał się skuteczniejszy.

Coca-Cola nie dla Rosjan

W marcu amerykański koncern Coca-Cola Company właściciel wymienionych, legendarnych już marek napojów gazowanych, poinformował o przerwaniu produkcji w rosyjskiej fabryce. To efekt zbrodniczej agresji Rosji na Ukrainę i wprowadzonych przez Stany Zjednoczone sankcji gospodarczych, które zakazują amerykańskim firmom robienia interesów w kraju okupanta.

Czytaj też:
„Rosyjska” Coca-Cola niewypałem. Sprzedaż leci łeb na szyję

Źródło: STV
 0

Czytaj także