Dom bez pozwolenia. Kolejek pod starostwami nie ma

Dom bez pozwolenia. Kolejek pod starostwami nie ma

Budowa (zdj. ilustracyjne)
Budowa (zdj. ilustracyjne)Źródło:Shutterstock / Phushutter
Zainteresowanie tzw. domami bez zezwolenia jest, delikatnie mówiąc, nikłe. O tym, jak będą wyglądały nowe zasady, inwestorzy wiedzieli od połowy zeszłego roku i najwyraźniej nie czują się zachęceni do tego, by budować w uproszczonej procedurze.

Od poniedziałku 3 stycznia można korzystać z uproszczonej procedury budowy małych domów. Nie trzeba mieć pozwolenia na budowę, kierownika budowy i prowadzenia dziennika budowy. To jedna z obietnic Polskiego Ładu. Rząd zapewniał, że dzięki temu budowa będzie łatwiejsza i szybsza, a inwestorzy, którymi mogą być wyłącznie osoby prywatne (procedura nie jest dostępna dla deweloperów budujących na sprzedaż) zaoszczędzą pieniądze.

Business Insider Polska sprawdził, jakim zainteresowaniem cieszą się tzw. domy bez pozwolenia. Dziennikarze skontaktowali się z dwunastoma starostwami powiatowymi, by ustalić, ile zgłoszeń do tej pory złożyli zainteresowani. Okazuje się, że jak dotąd w żadnym sondowanym starostwie nie przyjęto ani jednego wniosku.

Nowa procedura nie wprowadza rewolucji

Minęło zaledwie trzy tygodnie od wprowadzenia uproszczonej procedury i tym można tłumaczyć zerową liczbę zgłoszeń. Z drugiej strony, założenia tzw. domów bez zezwolenia zaprezentowane zostały 15 maja na konwencji Zjednoczonej Prawicy i wtedy też przedstawiono ogólne ramy nowej regulacji. Przyjęta jesienią ustawa powtórzyła najważniejsze założenia, które zostały zaprezentowane w maju, wobec czego inwestorzy, których zainteresowały domy bez zezwolenia, mieli dużo czasu, by zapoznać się ze wszystkim i udać do urzędu.

Wielokrotnie pisaliśmy o tym, że dom bez zezwolenia nie sprawi, że budowa domów jednorodzinnych będzie dużo szybsza i tańsza. Wynagrodzenie dla kierownika budowy nie przekracza 3 tys. zł (w zależności od lokalizacji), więc jest to kropla w morzu wydatków, jakie ponosi inwestor nawet przy budowie najbardziej nawet podstawowego budynku. Kierownik budowy jest przy tym postrzegany jako gwarancja, że prace realizowane są zgodnie z projektem i sztuką budowlaną, a nie zbędny wydatek, który należy za wszelką cenę zredukować.

Do tego skrócenie o kilka tygodni czasu na wydanie pozwolenie na budowę również nie przyśpiesza znacząco procesu, gdyż najdłużej czeka się na przyłącza gazu i prądu – niekiedy nawet dwa, trzy lata.

Czytaj też:
Dom bez zezwolenia z pokrętną logiką. Można sprzedać czy nie wolno?

Źródło: Business Insider Polska