Zima nie odpuszcza. Ile zapłacimy za węgiel?

Zima nie odpuszcza. Ile zapłacimy za węgiel?

Węgiel
Węgiel Źródło: Pexels / Pixabay
Za tonę kostki trzeba w e-sklepie PGG zapłacić od 1100 zł do 1270 zł. Węgiel orzech kosztuje od 900 zł do 1100 zł za tonę. Tona ekogroszku kosztuje od 1120 zł do 1550 zł.

Niskie temperatury jeszcze przez jakiś czas nie odpuszczą, więc jeśli ktoś kupił za mało węgla, bo miał nadzieję, że czeka nas lekka zima, będzie musiał zwiększyć zapasy w piwnicy. Aktualne informacje o cenach węgla można znaleźć w rządowej porównywarce coeplo.gov.pl, która zbiera dane o przedsiębiorcach sprzedających węgiel (adres, numer telefonu) i dostępnym u nich asortymencie. Można szukać z uwzględnieniem województwa/gminy albo rodzaju opału.

Ile kosztuje węgiel w polskich składach?

Tak na przykład przedstawiają się ceny w punkcie sprzedaży w Brodnicy (woj. kujawsko-pomorskie):

Ceny węgla

Tak wygląda oferta składu w małopolskim Kościelisku:

Ceny węgla

Węgiel można zamawiać też w sklepie Polskiej Grupy Górniczej (PGG). Za tonę kostki trzeba tam zapłacić od 1100 zł do 1270 zł. Węgiel orzech kosztuje od 900 zł do 1100 zł za tonę. Tona ekogroszku kosztuje od 1120 zł do 1550 zł. Zamówiony w e-sklepie wegiel można odebrać u jednego ze 198 Kwalifikowanych Dostawców Węgla. Ich lista znajduje się na stronie PGG.

Ile węgiel kosztuje w portach Amsterdam-Rotterdam-Antwerpia?

Ile na rynkach światowych kosztuje węgiel? Dziennikarze next.gazeta zajrzeli do danych serwisu finansowego Stooq, z których wynika, że 9 stycznia w portach Amsterdam-Rotterdam-Antwerpia (ARA) wynosiły 108,15 dolarów (ok. 430 zł) za tonę. To wyraźnie mniej niż rok temu, kiedy za tonę węgla trzeba było zapłacić blisko 180 dolarów (ok. 715 zł).

Rok temu węgiel był nie tylko drogi, ale też trudno dostępny: po wstrzymaniu dostaw z Rosji polskie firmy ściągały go z innych kierunków, również bardzo odległych: z Indonezji, Kolumbii, Australii. Jego jakość i kaloryczność pozostawiały jednak wiele do życzenia – często był to raczej miał niż prawdziwy węgiel. Nabywcy musieli więc spalić większe ilości, by uzyskać tyle ciepła, ile daje węgiel, a do tego wpuściliśmy do atmosfery duże ilości szkodliwych związków. Taka była jednak cena uniezależnienia się od węgla rosyjskiego.

Czytaj też:
Jaka przyszłość czeka polski węgiel? „Może mieć wciąż swoje pięć minut”
Czytaj też:
Polski węgiel wciąż na państwowej kroplówce. Tylko PGG będzie potrzebowała ponad 5 mld zł wsparcia

Źródło: Wprost