Termin mija 15 marca. Fiskus może nałożyć nawet 64 tys. zł grzywny

Termin mija 15 marca. Fiskus może nałożyć nawet 64 tys. zł grzywny

Budowa mieszkań
Budowa mieszkań Źródło: Unsplash / Tolu Olubode
Do 15 marca trzeba zapłacić pierwszą ratę podatku od nieruchomości. Za uchylanie się grozi nawet 64 tys. zł grzywny.

Pierwszą ratę podatku od nieruchomości za 2026 rok należy uiścić do 15 marca. Decyzje określające wysokość zobowiązania, tzw. nakazy płatnicze, doręczają mieszkańcom urzędy gmin i miast, a w niektórych miejscowościach także sołtysi. Aby uniknąć zaległości oraz dodatkowych kosztów, trzeba pamiętać zarówno o odbiorze decyzji, jak i terminowej wpłacie należności.

Kto musi zapłacić?

Obowiązek podatkowy dotyczy właścicieli nieruchomości, posiadaczy samoistnych, użytkowników wieczystych gruntów należących do Skarbu Państwa lub samorządów, a także osób korzystających z mienia publicznego – niezależnie od tego, czy odbywa się to na podstawie umowy. Podatek obejmuje grunty inne niż użytki rolne i lasy, budynki oraz wyodrębnione prawnie lokale mieszkalne i użytkowe posiadające własną księgę wieczystą.

Wysokość stawek ustalają rady gmin w drodze uchwał, jednak nie mogą one przekroczyć limitów ogłoszonych przez ministra finansów. W 2026 roku maksymalne stawki wynoszą m.in. 1,45 zł za 1 m² gruntów związanych z działalnością gospodarczą, 0,77 zł za 1 m² gruntów pozostałych czy 4,72 zł za 1 m² gruntów objętych obszarem rewitalizacji pod określonymi warunkami. W przypadku budynków mieszkalnych limit to 1,25 zł za 1 m² powierzchni użytkowej, natomiast dla budynków wykorzystywanych do działalności gospodarczej – 35,53 zł za 1 m². Budowle są opodatkowane stawką 2 proc. ich wartości.

Osoby fizyczne regulują podatek w czterech ratach: do 15 marca, 15 maja, 15 września i 15 listopada. Jeżeli roczna kwota podatku nie przekracza 100 zł, należy zapłacić ją jednorazowo przy pierwszym terminie.

Kara za spóźnienie

Zapłaty można dokonać gotówką w kasie urzędu, przelewem na wskazane konto lub – tam, gdzie funkcjonuje inkaso – u wyznaczonego inkasenta. Brak terminowej wpłaty oznacza naliczenie odsetek, a w przypadku wniosku o odroczenie lub rozłożenie na raty także opłaty prolongacyjnej.

Najpoważniejsze konsekwencje przewiduje Kodeks karny skarbowy. Zgodnie z jego przepisami, uchylanie się od opodatkowania, zatajenie przedmiotu lub podstawy opodatkowania czy niezłożenie wymaganej deklaracji może skutkować grzywną do 720 stawek dziennych, czyli do 64 080 zł. W najcięższych przypadkach możliwe jest również orzeczenie kary pozbawienia wolności albo zastosowanie obu sankcji łącznie.

Czytaj też:
Podatek od fotowoltaiki? Nowe przepisy wskazują, kiedy trzeba zapłacić
Czytaj też:
Tysiące złotych do odzyskania w PIT. Wielu podatników wciąż o tym nie wie