Jak powstaje książka i ebook "od kuchni" - czyli o nowej powieści Janusza L. Wiśniewskiego i wydawnictwa Wielka Litera (rozmowa z Autorem)

Jak powstaje książka i ebook "od kuchni" - czyli o nowej powieści Janusza L. Wiśniewskiego i wydawnictwa Wielka Litera (rozmowa z Autorem)

Dodano:   /  Zmieniono: 
fot. netPR.pl Źródło: InfoWire.pl

Napisanie książki i wydanie jej w formie papierowej czy cyfrowej to skomplikowany proces, którego przebieg zależy w dużej mierze od autora i wydawnictwa. Zapytaliśmy Janusza L. Wiśniewskiego, który w wydawnictwie Wielka Litera wydał właśnie książkę pt. "Grand", jak wygląda publikacja.

Janusz Leon Wiśniewski - magister fizyki i ekonomii, doktor informatyki, doktor habilitowany chemii, na co dzień pracownik międzynarodowej firmy związanej z IT, naukowiec i wynalazca. Mieszka we Frankfurcie nad Menem. Ojciec dwóch córek. Umysł ścisły i jednocześnie pisarz. Dla niektórych to egzotyczne połączenie.

"Grand" to pierwsza od półtora roku powieść, na którą czekają czytelnicy. Czekam z wypiekami na twarzy - pisze Anastazja na facebooku autora, Kiedy wreszcie będzie ten dzień? - emocjonuje się inna. Cały proces wydawniczy zaczyna się od osobowości twórcy - stwierdzamy zgodnie. Jak zatem powstaje bestseller?

Na początku jest pomysł

Autor rozpoczyna pracę na długo przed choćby zarysem swojej książki. Januszowi L. Wiśniewskiemu pomysł napisania o sopockim Grand Hotelu przyszedł po licznych pobytach w hotelach.

Długo nosiłem się z zamiarem napisania takiej książki. Wiele podróżuję, zarówno z powodów naukowych, jak i literackich. Nocowałem w ponad dwóch tysiącach hoteli -  na pięciu kontynentach, w 44 krajach, w miastach, miasteczkach, wsiach, na pustyniach, w dżunglach, parkach narodowych, lodowcach. W hotelach - moim zdaniem się nie mieszka. Jedynie się zatrzymuje. Często podczas tych "zatrzymań" dochodzi do wydarzeń niezwykłych. Brałem w takich udział. Obserwowałem. Pomyślałem, że warto to opisać. Ubrać w powieść opowiada autor.

Sopocki Grand Hotel jest dodatkowo ciekawym obiektem do opisania, ma bardzo długą historię, gościł wiele sław, w tym prezydentów, gwiazdy filmowe, a nawet Adolfa Hitlera. Pewnie dlatego jest dobrym tłem dla akcji powieści. Autor odwiedził archiwum hotelowe i inne miejsca związane z zabytkiem, zebrał dużo interesujących materiałów - wszedł w atmosferę hotelu. Dzięki temu otoczenie pojawiające się w książce jest historyczne, postacie natomiast - fikcyjne.

Konkretyzacja idei, czyli na fali pomysłu

Autor przelewa na papier pierwszą koncepcję książki - zarys fabuły, kluczowe informacje o postaciach, czyli kim są, jakie mają charakterystyczne cechy, jak mówią i jak się ubierają. Taki dokument trafia do wydawnictwa. W przypadku książki Grand znalazła się w nim esencja fabuły, czyli 6 splatających się ze sobą historii, które mają miejsce właśnie w sopockim Grand Hotelu. Jest kobieta porzucona przez kochanka, który czuł, że nie dorasta jej do pięt, jest bezdomny i historia jego życia, historia partyjniaka z PRL-u, a nawet nazisty z okresu II wojny światowej. Wiele skomplikowanych losów, które przeplatają się właśnie w Grand Hotelu.

W wydawnictwie

W wydawnictwach na stanowiskach odpowiedzialnych za dobór tytułów, pracują osoby z wieloletnim doświadczeniem - wydawca i redaktor naczelny, którzy posiadają kompleksową wiedzę na temat tego, co czyta się w Polsce, co sprzedaje. Dodatkowo nieliczni potrafią kreować trendy. Kupuje się też prawa do książek, które sprzedały się za granicą albo po prostu takie, które podpowiada im branżowa intuicja. Są autorzy, których nazwiska są marką samą w sobie - wówczas wydawnictwa same biją się o ich względy. Z pewnością do takich należy Janusz L. Wiśniewski, który pierwszą od 2 lat powieść powierzył młodemu i prężnemu wydawnictwu Wielka Litera, z którym współpracował już przy jednym ze swoich wcześniejszych projektów literackich. Pomysł na miejsce akcji, w Sopocie, w kultowym hotelu, od razu spotkał się z aprobatą działu handlowego i promocji - one bowiem określają na ile książka ma potencjał, by zainteresować odbiorców. Od razu powstał zarys planu książki. Ponieważ jest ona niezwykła, powstawała trochę dłużej niż standardowo. Pierwsze działania podjęto we wrześniu zeszłego roku, realizacja trwała 8 miesięcy.

Teraz powstanie książka!

Janusz L. Wiśniewski jest wymarzonym partnerem do współpracy z wydawnictwem - zawsze oddaje kolejne części tekstu zgodnie z harmonogramem i aktywnie uczestniczy w każdym etapie powstawania książki. Autor zdradził nam sekret swojej terminowości. Polega on na tym, że pracuje metodycznie, codziennie, wieczorami, praktycznie nigdy sobie nie odpuszcza.

Moje pisanie jest bardzo uporządkowane, nie podlega tzw. wenie lub natchnieniu. Moje książki są najpierw rozrysowane na schematy blokowe. Tak jak programy chemiczne, które piszę. Historia przesuwa się po tych schematach. Ale tylko przesuwa. Pęcznieje pod wpływem chwili, nastroju, zasłyszanej muzyki, spotkanych ludzi w windzie. Piszę książki także w windzie, na przystanku tramwaju, pod prysznicem. Wszędzie, gdzie jest ze mną mózg. A jak dotychczas zauważyłem -  jest wszędzie - opowiada autor.

W poniedziałek, wtorek, do środy piszę w biurze (najczęściej gdy zapada zmrok). We czwartek po pracy lecę jakimś samolotem - na przykład do Poznania lub Sankt Petersburga - i piszę na miejscu 21A Lufthansy. Piszę wszędzie, "po godzinach". W godzinach także piszę. Programy komputerowe. Dotychczas nie zdarzyło mi się, aby pisanie mi nie szło. Zasiadam do pisania tylko wówczas, kiedy czuję takie pragnienie. A to jest najlepsza motywacja. dodaje.

Przerabiamy, poprawiamy - nie jest łatwo ...

Skończony manuskrypt w pliku Word trafia do redaktora. Autorzy mają zwykle w wydawnictwach sprawdzonych redaktorów. Współpraca rozpoczyna się już na etapie zgłoszenia pomysłu, redaktor czuwa nad każdym kolejnym fragmentem dosłanym przez autora. Rekomenduje zmiany, sprawdza fakty, spójność fabuły, zwraca uwagę na niedokończone wątki.

Po zakończeniu procesu sugerowania i poprawiania autor akceptuje ostateczną wersję tekstu. Następnie wydawca i dział promocji, pracują nad okładką, omawiają tytuł. W każdym z tych etapów autor może mieć większy lub mniejszy udział, w zależności od swoich preferencji. Janusz L. Wiśniewski to autor, który aktywnie angażuje się w swoje książki i pewnie dzięki temu odnoszą one na polskim rynku tak duży sukces. W książce Grand zaproponował dodanie zdjęć ilustrujących każdą z 6 wspomnianych historii. Wykonał je fotograf Marcin Biedroń, który wcześniej omówił ich koncepcję z Autorem. Zdjęcia są zmysłowe i intrygujące.

Czas wydać bestseller!

Na koniec następuje obróbka techniczna materiału, czyli łamanie i korekty. Graficy projektują okładki, a najlepszą wyłania kolegium redakcyjne. Przy okładce Grandu wydawnictwo Wielka Litera zorganizowało konkurs, w którym udział wzięło kilku najlepszych grafików w branży. Wyłonione 2-3 propozycje były konsultowane z dużą grupą osób. Zazwyczaj drukuje się atrapy, zmienia, kombinuje i po kilkunastu dniach wreszcie udaje się wypracować okładkę, którą akceptują osoby biorące udział w projekcie, na czele z Autorem. Na okładce znalazły się również najważniejsze informacje dotyczące książki i hasła promocyjne.

Złożona książka idzie do druku i jednocześnie do konwersji na wersję ebookową, którą wykonują wyspecjalizowane firmy takie jak Virtualo. Materiał jest konwertowany, tym razem na formaty cyfrowe EPUB i MOBI obsługiwane przez czytniki ebooków, Kindle, smarfony, tablety. Często ebook ukazuje się jeszcze przed książką papierową jako przedpremiera.

Następnie wydrukowane egzemplarze książki wędrują do dystrybucji. Zwykle wcześniej trwa już przedsprzedaż najważniejszych tytułów i pojawiają się pierwsze sygnały z rynku, jak została przyjęta przez czytelników. Co do Grandu mamy już pewność - to będzie to hit!

Zapraszamy do księgarni EMPIK, księgarni cyfrowej Virtualo.pl oraz do zabawy na Facebooku. Janusza L. Wiśniewskiego będzie można spotkać na Targach Książki w maju, na spotkaniach autorskich w Warszawie i Sopocie.

Źródło: Virtualo

dostarczył:
netPR.pl