Nie wszyscy prezesi spółek giełdowych mają milionowe pensje. Jeden nie pobiera jej w ogóle

Nie wszyscy prezesi spółek giełdowych mają milionowe pensje. Jeden nie pobiera jej w ogóle

Janusz Filipiak, prezes Comarch
Janusz Filipiak, prezes Comarch / Źródło: Pixabay
Prezes nie pobiera milionów, więc będzie więcej pieniędzy dla zatrudnionych? To zbyt proste i nieuzasadnione przełożenie. Często za wyższą płacą prezesa idą też większe pobory szeregowych pracowników.

Business Insider Polska sprawdził, w których polskich spółkach giełdowych pensja prezesów jest najbardziej zbliżona do średniego wynagrodzenia pracowników, a gdzie różnica jest największa.

Różnica jest najmniejsza w spółce farmaceutycznej Celon Pharma, której prezes Maciej Wieczorek od lat nie pobiera za swoje usługi dla firmy ani złotówki wynagrodzenia. Czy pan Wieczorek pracuje dla misji? Nie do końca, bo też nie można powiedzieć, by zarządzanie Celon Pharma było dlań źródłem strat. Wieczorek dysponuje 66,67 proc. akcji, więc już w sierpniu na jego konto wpłynie 17 mln zł netto.

„Prezes jest głównym właścicielem i zarządzając spółką za darmo, robi uprzejmość innym akcjonariuszom - zostaje więcej do podziału. Jednocześnie pobieraj raz do doku całkiem pokaźną sumę z dywidendy. Będąc akcjonariuszem Celon Pharma można mieć przekonanie graniczące z pewnością, że prezes dywidendę będzie chciał wypłacać co roku” – podsumowuje Business Insider Polska.

Prezes dostaje tyle, co 145 pracowników

Po drugiej stronie zestawienia uplasował się Janusz Filipiak, prezes Comarchu, jednej z największych w Polsce firm zajmujących się oprogramowaniem firm. Pan prezes jest jednocześnie akcjonariuszem Comarchu, dysponując 24,6 proc. akcji i 36,8 proc. głosów, co razem z pakietem akcji żony Elżbiety (28 proc. głosów) daje pełną kontrolę.

W ubiegłym roku pobrał z kasy spółki rekordowe 18,8 mln zł, do tego pobiera dywidendę. W tym roku będzie to 4,8 mln zł netto.

W przypadku Comarchu trzeba by wynagrodzeń 145 pracowników spółki, żeby dorównać prezesowi płacą. I to nie licząc dywidendy. Zarobki 6,5 tys. zatrudnionych w Comarchu wynoszą średnio 10,8 tys. zł miesięcznie w kosztach pracodawcy, co na umowę o pracę daje 6,4 tys. zł netto.

Szef mało zarabia, będzie więcej „dla ludzi”? To tak nie działa

W swojej analizie „BI Polska” rozprawia się z popularnym założeniem, że jeśli prezes będzie mało zarabiał, to pracownikom z miejsca będzie lepiej, bo zostanie więcej pieniędzy do podziału. Okazało się, że zależność jest odwrotna. Choć spółka oszczędza na wynagrodzeniu Macieja Wieczorka, to pracownicy Celon Pharma należą do tych mniej zarabiających. Robiące wrażenie zarobki Janusza Filipiaka nie powodują z kolei, że pracownicy Comarchu muszą dorabiać po godzinach, by spiąć domowy budżet. Bynajmniej.

Czytaj też:
Ile zarabiają prezesi spółek z GPW? Niektórzy ponad milion złotych miesięcznie

Źródło: Business Insider Polska
+
 0

Czytaj także