Wakacje kredytowe po nowemu. Tusk: „Będą ciągle atrakcyjnym..."

Wakacje kredytowe po nowemu. Tusk: „Będą ciągle atrakcyjnym..."

Kredyt hipoteczny
Kredyt hipoteczny Źródło: Adobe Stock
Szef PO Donald Tusk powiedział podczas spotkania z dziennikarzami, że jego ugrupowanie pracuje nad projektem, który będzie miał na celu zabezpieczenie interesów kredytobiorców. Polityk liczy się z tym, że banki nie przyjmą projektu z entuzjazmem.

W piątek odbyło się spotkanie lidera Platformy Obywatelskiej Donalda Tuska z kandydatami na ministrów w jego rządu. Podczas późniejszego spotkania z dziennikarzami prawdopodobny przyszły premier pytany był m.in. o kwestię wakacji kredytowych. Szef PO podkreślił, że „spór o wakacje kredytowe dotyczy skali, terminu".

Tusk o wakacjach kredytowych

– Poczekajmy, aż będzie gotowy projekt. Był ten projekt, powiedziałbym restrykcyjny, który bardzo ograniczał pulę potencjalnych beneficjentów, i jest ten bardzo hojny, ogłoszony przez Morawieckiego jak zawsze bez informacji, gdzie w budżecie są na to środki – powiedział Tusk.

Polityk podkreślił, że jego ugrupowanie pracuje nad projektem, który będzie miał na celu zabezpieczenie interesów kredytobiorców. Tusk zaznaczył, że „banki muszą być gotowe na taki projekt, który nie będzie pewnie przez nie entuzjastycznie przywitany".

– Przewiduję, że ten projekt końcowy będzie obejmował o wiele większą grupę ludzi, niż w tym projekcie restrykcyjnym, ale chyba nie będzie aż tak drogi, jak proponuje to Morawiecki, bo musimy brać też pod uwagę źródła finansowania, to jest niezbędne – wyjaśnił lider PO.

Tusk podkreślił, że „na pewno te wakacje kredytowe będą ciągle atrakcyjnym modelem dla kredytobiorców".

Poselski projekt wycofany, rządowy w zawieszeniu

W tym tygodniu z prac Sejmu wycofano projekt przedłużenia wakacji kredytowych, który złożyli do laski marszałkowskiej posłowie Polski 2050. Zakładał on możliwość zawieszenia w ciągu roku czterech rat (raz na kwartał) kredytu hipotecznego na zakup mieszkania, jeżeli na obsługę kredytu trafiałoby 40 proc. średniego dochodu gospodarstwa domowego kredytobiorcy w okresie trzech ostatnich miesięcy poprzedzających złożenie wniosku.

– Jeżeli chodzi o wakacje kredytowe, to z tego, co dzisiaj dowiedziałem się od szefów klubów, zapadła decyzja co do merytoryki zgodna z tym, o czym mówiliśmy przy ustawie wiatrakowej – to znaczy zostawiamy te rzeczy do dyspozycji i do decyzji przyszłego rządu – wyjaśniał marszałek Sejmu, a zarazem lider Polski 2050 Szymon Hołownia.

Rządowy projekt zakładał natomiast, że wsparcie miałoby przysługiwać kredytobiorcom, jeśli kwota kapitału udzielonego im kredytu była nie wyższa niż 400 000 zł. W przypadku wyższej kwoty kapitału, ale nie większej niż 800 000 zł, zawieszenie spłaty kredytu byłoby możliwe, jeżeli stosunek wydatków związanych z obsługą miesięcznej raty kapitałowej i odsetkowej kredytu do średniego miesięcznego dochodu gospodarstwa domowego kredytobiorcy przekracza 50 proc. Projekt ten jest obecnie w zawieszeniu, gdyż nie zajął się nim Sejm nowej kadencji.

Wakacje kredytowe obowiązują od lipca zeszłego roku. Zarówno w roku 2022, jak i 2023 kredytobiorcy mogli zawiesić spłatę czterech rat kredytu mieszkaniowego w ciągu roku. Wcześniejsze przepisy nie zawierały żadnych ograniczeń co do wysokości zaciągniętego kredytu.

Czytaj też:
Kwota wolna do podatku na razie nie wzrośnie? Tusk zabrał głos
Czytaj też:
Glapiński: Przedłużanie powszechnych wakacji kredytowych niewskazane

Źródło: Money.pl, Wprost.pl