NBP: Inflacja i PKB w górę

NBP: Inflacja i PKB w górę

Bank centralny przedstawił wczoraj swoją prognozę dotyczącą kształtowania się w najbliższym czasie inflacji oraz innych głównych wskaźników ekonomicznych 123RF
Wzrost PKB w tym roku wyniesie 3 proc., a inflacji 3,8 proc. Do tego NBP zwiastuje stabilnie rosnące płace oraz bezrobocie na poziomie zbliżonym do obecnego. W rozmowie z Businesstoday.pl Robert Gwiazdowski zaleca dystans i nazywa takie prognozy... intelektualną zabawą.
Bank centralny przedstawił wczoraj swoją prognozę dotyczącą kształtowania się w najbliższym czasie inflacji oraz innych głównych wskaźników ekonomicznych. Wnioski z niej wypływające są dwa: jeden dobry, drugi gorszy.

Dobry jest taki, że NBP spodziewa się większego, niż to wcześniej zakładano, wzrostu gospodarczego. Prognozuje, że w tym roku osiągnie on 3 proc., czyli o 0,5 proc. więcej, niż zakłada budżet. Według analiz Instytutu Ekonomicznego NBP dopiero w przyszłym roku wzrost zwolni do 2,3 proc., a dopiero w 2014 r. ponownie wzrośnie do poziomu 3,2 proc.

Z kolei zła wiadomość to prognoza dotycząca inflacji. Tegoroczny budżet zakłada, że wyniesie ona 2,8 proc. Bank centralny prognozuje tymczasem inflację wyższą o ok. 1 proc. Pocieszające natomiast jest to, że pierwotnie spodziewał się jeszcze wyższego wzrostu cen. W pierwotnej wersji raportu zakładano bowiem inflację sięgającą 4,1 proc. w tym roku, 2,9 proc. w roku przyszłym i dopiero w 2014 r. ? 2 proc.

? Pierwotna wersja projekcji była sporządzana na podstawie danych dostępnych do 24 stycznia. Okazało się jednak, że wtedy miało miejsce apogeum napływu pesymistycznych danych. Po tej dacie pokazały się dane bardziej optymistyczne. Ich uwzględnienie sprawia, że inflacja powinna być niższa w tym roku o 0,3?0,4 proc., a w 2013 r. niższa o 0,2?0,3 proc. ? wyjaśnia Jacek Kotłowski, wiceszef Instytutu Ekonomicznego NBP.

Co dalej z bezrobociem? Bank centralny uważa, że w najbliższym czasie pozostanie ono na poziomie zbliżonym do obecnego. Budżet mówi o 12,3 proc. w tym roku. Resort pracy szacuje jednak, że w lutym bezrobocie podskoczyło od stycznia o 0,3 proc. i wyniosło 13,5 proc. Liczba osób pozostających bez pracy przekroczyła zaś 2 mln 168 tys. Choć część analityków uważa, że to poziom szczytowy i w kolejnych miesiącach nie należy się spodziewać dalszego wzrostu, to specjaliści nie pozostawiają złudzeń ? w krótkiej perspektywie nie należy się też spodziewać poprawy. ? Nie w ciągu najbliższego miesiąca. Prawdopodobnie lepiej będzie dopiero w II kwartale, gdy ruszą prace sezonowe, głównie w budownictwie ? uważa Monika Zakrzewska, ekspert PKPP Lewiatan.

Z kolei Robert Gwiazdowski z Centrum im. Adama Smitha podchodzi do prognoz NBP z dużą rezerwą. ? Bo wszelkie prognozowanie przyszłości jest dość ryzykowne. To raczej intelektualna zabawa ? mówi. Zwraca uwagę, że podobne analizy mają to do siebie, że rzadko się sprawdzają, a dane opublikowane przez NBP dodatkowo różnią się od wcześniejszych założeń. ? Więc ja pytam, skąd takie radykalne zmiany? Jak dla mnie, istnieje więc poważne ryzyko, że to znów tylko pobożne życzenia ? dodaje.

>> Całość raportu czytaj na TUTAJ.

Czytaj także

 0