Kosmetyczka i fryzjer skorzystają na Polskim Ładzie? Rząd nie o wszystkim mówi

Kosmetyczka i fryzjer skorzystają na Polskim Ładzie? Rząd nie o wszystkim mówi

Fryzjer
Fryzjer / Źródło: Shutterstock
Rząd przekonuje, że wielkimi wygranymi Polskiego Ładu będą mikroprzedsiębiorcy, którzy zarabiają nie więcej niż 6 tys. zł. Warunek: muszą rozliczać się według skali. Ryczałtowcy i podatnicy na karcie zapłacą o ponad 300 zł więcej miesięcznie niż obecnie.

O tym, że organizacje reprezentujące przedsiębiorców wyliczają straty, jakie poniosą przedsiębiorcy w wyniku zmian podatkowych, będących konsekwencją wprowadzenia Nowego Ładu, piszemy regularnie. Rada Przedsiębiorczości zaapelowała do premiera, by wstrzymał prace nad ustawami podatkowymi do przyszłego roku, tak by jego urzędnicy pochylili się nad pomysłami wraz z przedsiębiorcami i wspólnie ustalili najlepsze ich brzmienie.

Premier nie wydaje się zainteresowany czekaniem, bo obiecał, że do końca roku rząd przyjmie 10 ustaw regulujących najważniejsze, w jego ocenie, obszary tematyczne Polskiego Ładu. Przypomina zresztą, że na Polskim Ładzie „wygrają” przedsiębiorcy, których dochód nie przekracza 6 tys. zł. Fryzjer z dochodem 4 tys. zł na miesiąc zaoszczędzi rocznie ok. 2 tys. zł, mechanik z dochodem 5 tys. zł zyska rocznie ok. 1 tys. zł, a krawiec z dochodem 3 tys. zł – ok. 1,3 tys. w ciągu roku – to mają być koronne dowody na to, że Polski Ład pomoże przedsiębiorcom. Liczbę beneficjentów szacuje się na pół miliona mikroprzedsiębiorców.

Skorzysta mikroprzedsiębiorca na skali

Zyskają, ale pod warunkiem, że dziś płacą podatki według skali. Bo jeśli rozliczają się w formie karty podatkowej, to po zmianach proponowanych będą płacić łącznie ok. 684 zł podatku i składki zdrowotnej na miesiąc wobec ok. 382 zł obecnie – ostrzega „Rzeczpospolita”.

Na minusie będą również podatnicy rozliczający się wedle ryczałtu od przychodów ewidencjonowanych.

Rząd dokonał więc ciekawego zabiegu: wybrał grupę mikroprzedsiębiorców, dla których Polski Ład może się okazać korzystny, ale warunkiem korzyści jest rozliczanie się w określony sposób. Tymczasem gros fryzjerów czy kosmetyczek nawet w planach nie miała rozliczania się wedle skali, lecz wybrała prostszą formę, czyli kartę podatkową czy ryczałt. Nie można więc powiedzieć, że rząd kłamie w swojej kampanii promującej Polski Ład. Mówi prawdę, ale tylko pod warunkiem, że mikroprzedsiębiocy wybrali jeden konkretny sposób rozliczania się w z fiskusem.

Przykłady prawdziwe, ale selektywne

Nie podoba się to Adamowi Abramowiczowi, Rzecznikowi Małych i Średnich Przedsiębiorców.

Resort finansów pokazuje to, co chce pokazać, co jest akurat wygodne. Podane przykłady są prawdziwe, ale nie odnoszą się do całej zbiorowości. Tak naprawdę to, czy ktoś zyska, czy straci, zależy do formy podatkowych rozliczeń – przyznał w rozmowie z „Rz”.

Zwolennikami Polskiego Ładu nie będzie 0,7 mln tzw. liniowców ani ponad 0,6 mln ryczałtowców. Wszyscy oni będą na minusie o co najmniej 350 zł, a to z powodu manewrowania przy składce zdrowotnej. Ale o tym politycy, którzy urządzają tournée po kraju i promują nowy porządek, już nie mówią.

Czytaj też:
Ten wóz daleko nie zajedzie. Ekonomiści recenzują rządowe pomysły podatkowe

Opracowała:
Źródło: Rzeczpospolita
 1

Czytaj także