Regionalne embargo wobec unijnego sprzeciwu. Estonia chce ograniczyć handel z Rosją

Regionalne embargo wobec unijnego sprzeciwu. Estonia chce ograniczyć handel z Rosją

Premier Estonii Kaja Kallas
Premier Estonii Kaja Kallas Źródło: Newspix.pl / fot. Martyn Wheatley
Premier Estonii Kaja Kallas chce wprowadzić wspólne embargo handlowe wobec Rosji. Namawia do poparcia tej inicjatywy Polskę, Litwę, Łotwę oraz Finlandię.

Od ponad półtora roku trwa rosyjska inwazja na Ukrainę. Pomimo licznych sankcji nałożonych przez Unię Europejską na Rosję, cały czas trwa sprzedaż wielu towarów do tego kraju. „Estonia każdego dnia eksportuje do Rosji elektronikę, wyposażenie fabryk, żywność i tworzywa sztuczne” – informuje telewizja ERR.

Embargo handlowe przeciw Rosji. Estonia chce wspólnej blokady

Rząd w Tallinie tłumaczy, że nie może jednostronnie zamknąć swojej granicy i oczekuje wsparcia pozostałych krajów w regionie. Zdaniem Margusa Tsahkny, ministra spraw zagranicznych Estonii, jeżeli nie zostanie wprowadzone wspólne rozwiązanie, to ucierpią na tym estońskie przedsiębiorstwa.

W podobnym tonie wypowiadają się estońskie media. Ich zdaniem firmy zarejestrowane w innych krajach Unii Europejskiej znacznie częściej korzystają z przejść granicznych w Estonii niż lokalne przedsiębiorstwa. Tak było w przypadku estońskiego narodowego przewoźnika kolejowego Operail, który na polecenie rządu zawiesił działalność w Rosji. Z dnia na dzień jego miejsce zajął łotewski Latvijas Dzelzcels.

Kluczowa postawa Finlandii. Kraje chcą skorzystać z odrębnej furtki

„Aby uniknąć dalszych nieporozumień w tej kwestii, rząd estoński namawia pozostałe przygraniczne państwa do podjęcia wspólnej decyzji premier o zaprzestaniu wspólnego handlu z Rosją” — informuje telewizja ERR. Tallin swoją ofertę wspólnego regionalnego embarga wobec Rosji kieruje do Polski, Litwy, Łotwy i Finlandii. Kraje te mogłyby skorzystać z odrębnej furtki, gdyż regulacje dotyczące handlu z Rosją mogą być wprowadzone przez państwa graniczące wspólnie z tym krajem, ale poza ramami unijnymi.

Estońska premier zamierza wkrótce spotkać się z Petterim Orpo, nowym szefem fińskiego rządu. Jej zdaniem postawa Finlandii w tej kwestii może okazać się kluczowa, gdyż negocjacje z poprzednim fińskim rządem nie przyniosły oczekiwanych rezultatów. Dziennikarze stacji ERR przypomnieli również poprzednie estońskie inicjatywy wobec Rosji. Po napaści Rosji na Ukrainę, to Tallin zdecydował o zaprzestaniu wydawania wiz rosyjskim turystom. Wówczas za Estonią podążyły Łotwa, Litwa i Polska. Nieco później dołączyła do nich Finlandia.

Regionalne sankcje mogą być odpowiedzią wobec braku ogólnoeuropejskiego konsensusu w sprawie zamknięcia granic z Rosją. – W Europie panuje zmęczenie wojną, w krajach bardziej oddalonych od Rosji sprawy zmierzają w złym kierunku – cytują wypowiedź premier Kallas estońskie media. Jako przykład podała austriackie kontrakty gazowe. – Tam nie ma poparcia dla tej inicjatywy — dodała.

Czytaj też:
Premier stanowczo o zakazie importu zboża z Ukrainy. „Interes polskiego rolnika jest najważniejszy”
Czytaj też:
1000 zł dla uczniów. Nie tylko dofinansowanie wyprawki