Barbórka w cieniu problemów, ale jest powód do świętowania. Padł rekord

Barbórka w cieniu problemów, ale jest powód do świętowania. Padł rekord

Górnicy
Górnicy Źródło: Newspix.pl / Rafal Klimkiewicz
Choć sytuacja na rynku „czarnego złota” wciąż daleka jest od ideałów, to jednak się stabilizuje. Do samorządów powoli dociera węgiel, którego 3 tony odbiorcy indywidualni mogą kupić po preferencyjnej cenie (po zmianach w prawie mogą to zrobić w całości nawet w przyszłym roku, a nie po połowie w 2022 i 2023). Inflacja na chwilę dostała zadyszki, ale węgiel wciąż jest drogi. To zaś pozwoliło kopalniom odrobić nareszcie straty i wypracować rekordowe zyski. Jak wyglądała sytuacja polskiego górnictwa po trzech kwartałach 2022 roku? Przeanalizowaliśmy dane. Oto wyniki, jakich dawno nie widzieliśmy.

Podczas gdy węgiel bije rekordy cenowe, a wielu Polaków na niego nie stać górnicy dostaną tradycyjną „barbórkę”, a oprócz niej kolejną transze wyrównania inflacyjnego, czy jakkolwiek zwać kolejne dodatki wypłacane ok. 75 tysiącom zatrudnionych w kopalniach węgla kamiennego w Polsce.

W górnictwie bowiem jest tak, że bez względu na wyniki i sytuację ekonomiczną zarówno branży, jak i kraju grudzień jest tradycyjnym miesiącem rozmów o podwyżkach płac w tej branży. I to nawet w czasach, gdy w kraju mieliśmy do czynienia z deflacją.

Po 1989 roku nikt nie miał odwagi tego zmienić, więc podwyżki dla górników stały się już niemal taką tradycją, jak obchodzona 4 grudnia Barbórka. Ale teraz podziałom zysku nie należy się chyba dziwić, bo takich wyników finansowych, jakie miały polskie kopalnie węgla kamiennego nie było dawno.

Cały artykuł dostępny jest w 49/2022 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 1

Czytaj także