Strajki w Wielkiej Brytanii. Protestuje kilkaset tys. osób

Strajki w Wielkiej Brytanii. Protestuje kilkaset tys. osób

Policja w Wielkiej Brytanii
Policja w Wielkiej Brytanii Źródło: Shutterstock / John Gomez
W przeddzień uchwalenia budżetu przez Wielką Brytanię przetoczyła się fala strajków. Kilkaset tys. osób wyszło na ulice, domagając się wyższych płac.

W środę, w przeddzień przyjęcia budżetu, w Wielkiej Brytanii kończy się trzydniowy strajk lekarzy i zaczyna dwudniowy strajk nauczycieli. Trwają też protesty pracowników służby cywilnej, londyńskiego metra i lokalnych oddziałów BBC.

Wielka Brytania uchwali budżet

Termin nie jest przypadkowy. W środę minister finansów Jeremy Hunt przedstawia budżet na kolejny rok, dlatego właśnie na ten dzień centrale związkowe zaplanowały protesty.

Fala strajków wywołała spore zakłócenia. Szacuje się, że w proteście pracowników służby cywilnej bierze udział 133 tys. osób. Protestujący lekarze to niemal połowa pracowników medycznych a strajk pracowników metra doprowadził do paraliżu komunikacyjnego Londynu. Na razie nie znamy liczby pracujących nauczycieli, ale niewykluczone, że na skutek protestu zamknięta będzie nawet połowa szkół.

Pracownicy chcą wyższych płac

Protestujący pracownicy domagają się wyższych płac. Koszty życia nieustannie rosną, a pensje w większości branż nie nadążają za inflacją. W czwartek na ulice wyjdą pracownicy uniwersytetów oraz kolei.

W związku z szalejącą w kraju inflacją Bank Anglii podjął na początku lutego decyzję o podwyższeniu stóp procentowych do 4 proc. Wzrost stóp procentowych spowoduje podwyższenie rat kredytów hipotecznych dla niektórych właścicieli domów i osób posiadających pożyczki. Podwyżka powinna za to przynieść korzyści oszczędzającym, jeśli banki przerzucą wyższą stawkę na klientów.

Główna inflacja CPI zaczęła spadać i prawdopodobnie gwałtownie spadnie przez resztę roku w wyniku wcześniejszych zmian cen energii i innych towarów” – pisze w komunikacie Bank Anglii. Dodaje jednak, że „rynek pracy pozostaje napięty, a krajowe presje cenowe i płacowe są silniejsze, niż oczekiwano, co sugeruje ryzyko większej trwałości inflacji bazowej”.

Czytaj też:
Po trzy pomidory i trzy ogórki na kupującego. Efekt brexitu?
Czytaj też:
Niepokojące doniesienia z Wielkiej Brytanii. Rosjanie piorą brudne pieniądze?

Źródło: Bankier.pl