Czesi nie przyjmą euro?

Czesi nie przyjmą euro?

Dodano:   /  Zmieniono: 3
Fot. Wikipedia
Prezydent Czech Vaclav Klaus oraz Narodowy Bank Czeski (CzNB) zalecają premierowi Petrowi Neczasowi wynegocjowanie w Brukseli rezygnacji z wprowadzenia euro w Republice Czeskiej - napisał w sobotnim wydaniu praski dziennik "Lidove noviny".
Do przyjęcia euro Czechy zobowiązały się przy wstąpieniu do UE w 2004 roku. Praga nie określiła jeszcze terminu zastąpienia czeskiej korony unijną walutą, ale przypuszcza się, iż nastąpi to około 2015 roku.

Według "Lidovych novin" Klaus i CzNB uznali, iż kiedy na wniosek Niemiec mówi się o wprowadzeniu do treści Traktatu z Lizbony stałych mechanizmów ochronnych dla bankrutujących państw strefy euro, nadeszła odpowiednia chwila, aby mówić o wyłączeniu Czech z unii walutowej na podobnych zasadach, jak wcześniej uczyniły to Wielka Brytania i Dania.

Czeski bank centralny przygotował w związku z tym analizę, precyzującą jak uniknąć przyjęcia wspólnej waluty UE. Rezygnację z euro CzNB argumentuje zasadniczą zmianą sytuacji w strefie.

Dziennik dodaje, że analiza CzNB zainspirowała prezydenta Klausa do napisania w tej sprawie listu do premiera Neczasa. "Mogę potwierdzić, że pan prezydent w tym kontekście zwrócił się do  premiera i ministra finansów" Miroslava Kalouska - powiedział cytowany przez "LN" szef kancelarii prezydenckiej Jirzi Weigl.

Jednak w piątek szef czeskiego rządu zauważył, że szansa na  wynegocjowanie opt-outu jest zerowa, a ewentualne koszty polityczne byłyby ogromne. "Rozumiem motywy pana prezydenta i panów z CzNB, ale my tę możliwość w rzeczywistości mamy już teraz. I choć de iure mamy obowiązek euro przyjąć, nie musimy tego robić i nikt nas do tego nie  może zmusić" - podkreślił Neczas.

Premier Czech dodał, że ewentualna formalna rezygnacja z euro wymagałaby zmian w traktacie akcesyjnym Republiki Czeskiej.

Obecnie czeski rząd rozważa jakie stanowisko przyjąć na  grudniowym szczycie UE wobec proponowanych przez Niemcy i Francję zmian w Traktacie z Lizbony. "Zgadzamy się, że nie powinniśmy nic płacić, dopóki nie ma nas w strefie euro" - mówił minister Kalousek. Wyjaśnił, że państwom zagrożonym kryzysem Czechy pomagają za pośrednictwem Międzynarodowego Funduszu Walutowego.

Republika Czeska nie spełnia kryteriów Traktatu z Maastricht, pozwalających na wprowadzenie wspólnej waluty. Jedną z głównych przeszkód jest wysoki deficyt budżetowy. Jednym z celów rządu Petra Neczasa jest spełnienie wymogów dla strefy euro do 2013 roku.

Według sondaży Centrum Badania Opinii Publicznej (CVVM) zastąpieniu korony przez euro sprzeciwia się 55 proc. Czechów.

pap, em

 3

Czytaj także