Niemieckie jabłka reklamowano jako polskie. Producenci weszli do Biedronki i podmienili owoce

Niemieckie jabłka reklamowano jako polskie. Producenci weszli do Biedronki i podmienili owoce

Biedronka, zdjęcie ilustracyjne
Biedronka, zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Newspix.pl / Stanisław Bielski
Przed tygodniem Unia Warzywno-Ziemniaczana informowała o tym, że ziemniaki pochodzące z Niemiec lub Francji reklamowano jako polskie. Sytuacja dotyczyła Biedronki, gdzie swoją akcję przeprowadzili później producenci przy wsparciu lidera AgroUnii. Całość uwieczniono za pomocą kamery, a materiał opublikowano w mediach społecznościowych.

Przypomnijmy, w środę 18 września we wpisie, który Unia Warzywno-Ziemniaczana zamieściła na  pojawiły się zdjęcia ziemniaków pochodzących z Niemiec lub Francji. Nie byłoby w tym nic zdrożnego gdyby nie fakt, iż warzywa są reklamowane jako pochodzące z Polski. „Biedronka kolejny raz świadomie i celowo dobija w dół cenę polskich ziemniaków, sprzedając warzywa z importu jako polskie. Traci rolnik. Oszukiwany jest konsument, który dostaje błędną informację i kiepskie jakościowo warzywo” – alarmowali związkowcy.

„Presja ma sens”

W sprawie interweniował lider AgroUnii Michał Kołodziejczak, który razem z producentami warzyw i owoców pojawił się w Biedronce w Warce. Uczestnicy akcji w poniedziałek 23 września podmienili jabłka, które również były reklamowane jako polskie, chociaż pochodziły z importu. „Dopiero co Biedronka sprzedawała w promocji ziemniaki z Niemiec reklamowane jako polskie! Dziś w sklepie w Warce (zagłębie produkcji jabłek) znaleźliśmy jabłka m.in. z Portugalii oznaczone jako polskie” – czytamy w opisie do materiału, który zamieszczono na facebookowym profilu AgroUnii. Na nagraniu widać, że w pewnym momencie interweniował ochroniarz zatrudniony w sklepie, który jednak nie przeszkodził producentom w przeprowadzeniu akcji.

Tego samego dnia organizacja poinformowała w mediach społecznościowych, że w markecie na terenie Sieradza wprowadzono już „wzorcowe oznaczenie ziemniaków”. „Widać nasza presja ma sens. Ale czy ma sens importowanie ziemniaków z Niemiec, skoro jest ich tyle w Polsce?” – retorycznie zapytano w poście, do którego dołączono zdjęcie z Biedronki.

Oświadczenie Biedronki

W związku ze sprawą nagłośnioną przez Unię Warzywno-Ziemniaczaną Jeronimo Martins wydało oświadczenie, w którym przeprosiła za zaistniałą sytuację. – Bardzo przepraszamy za tę sytuację, w której doszło do błędu ludzkiego. Wzmocnimy nasze procedury sprawdzania kraju pochodzenia przy odbieraniu dostaw – powiedział Marek Walencik, dyrektor kategorii owoców i warzyw w sieci Biedronka. – Tylko w zeszłym tygodniu w 2916 sklepach sieci Biedronka sprzedaliśmy prawie dwa tysiące ton ziemniaków. Od początku roku do sierpnia 2019 klienci naszej sieci zakupili u nas 83 tysiące ton ziemniaków. Tak duża rotacja tego konkretnego produktu oznacza, że czasem w ciągu dnia asortyment ziemniaków wymienia się całkowicie po kilkanaście razy i stąd mogą wynikać błędy w poszczególnych sklepach – dodał.

Czytaj także:
Lidl wycofuje jeden z produktów. Zawiera alergen

Źródło: WPROST.pl / Facebook

Czytaj także

 1
  •  
    a ja kupuje na rynku, przynajmniej mam od chłopa regionalne owoce i warzywa