Bitcoin wrócił do żywych. Znów widać mechanizm, który miał nie dotyczyć kryptowalut

Bitcoin wrócił do żywych. Znów widać mechanizm, który miał nie dotyczyć kryptowalut

Bitcoin
Bitcoin Źródło: Shutterstock / spaxiax
Kryptowaluty miały być zdecentralizowanym środkiem płatności, który nie będzie podatny na zmiany na klasycznych rynkach finansowych. Zachowanie Bitcoina pokazuje jednak, że teoria rozminęła się z rzeczywistością.

Cena Bitcoina ustabilizowała się w tym tygodniu, po wcześniejszym silnym rajdzie. Jeszcze na początku roku bitcoin kosztował niecałe 17000 USD, aby dziś, w piątek 27 stycznia o poranku, kosztować ponad 23000 USD. Wygląda na to, że bitcoin powrócił do silnej korelacji z ryzykownymi aktywami i... spółkami technologicznymi z USA.

Bitcoin szybuje

Choć bitcoin wyrażony w dolarze amerykańskim wzrósł od początku roku o 37 proc. (najmocniejszy styczniowy wzrost od stycznia 2013 roku), a Nasdaq 100 o nieco ponad 9 proc., to współczynnik korelacji dla danych dziennych wynosi 0,88, gdzie korelacja jest ponownie istotna i oczywiście dodatnia. Ta zależność jest o tyle ciekawa, że możemy ją potencjalnie połączyć z teorią rotacji sektorowej dla spółek w zależności od tego, gdzie znajdujemy się w cyklu koniunkturalnym.

Jeśli spojrzeć na to, jakie sektory zyskują od początku roku na amerykańskiej giełdzie, to zobaczymy, że są to sektory: komunikacji, dóbr niepodstawowych oraz sektor technologiczny. W teorii rotacji sektorowej, gdy giełda osiąga swoje dno, to realna gospodarka dopiero je osiągnie. Innymi słowy, rynek ma dyskontować przyszłość i odbijać już wtedy, gdy w realnej gospodarce dopiero pojawi się recesja.

Zgodnie z tą teorią sektor technologiczny jest jednym z tych, który może pierwszy zacząć odbijać w momencie, gdy świat będzie dopiero przejmować się recesją w opóźnionych danych o PKB. Gdyby przyjrzeć się z kolei wspomnianym sektorom jak komunikacja czy dobra niepodstawowe, to zobaczymy, że w nich prym wiodą spółki technologiczne. W komunikacji największe wagi mają Meta i Alphabet, w dobrach niepodstawowych prym wiedzie Amazon i Tesla, zaś czysty sektor technologiczny to Apple, Microsoft i Nvidia.

Bitcoin i rotacja sektorowa spółek

Analizując zachowanie bitcoina od początku roku oraz dodając do tego teorię rotacji sektorowej, rynek może być na początku całego cyklu, w którym może zacząć dyskontować już nie recesję, a ożywienie gospodarcze. Tak przynajmniej może wynikać z obecnych wycen również pozostałych sektorów. Te, które teoretycznie chronią przed recesją w dobie wysokiej inflacji i świetnie sobie radziły w zeszłym roku, czyli sektor opieki zdrowotnej, dóbr podstawowych oraz usług komunalnych, znajdują się w tym roku na minusie.

Jeśli zatem rynek poprawnie wycenia moment, w którym znajduje się gospodarka, to najbardziej niepożądane aktywa w ostatniej bessie (spółki technologiczne i krypto), mogą w następnych miesiącach wracać do łask inwestorów. Niemniej jednak należałoby pamiętać również o tym, że jeśli tak się stanie, to byłby to potencjalny rynek byka, który startowałby z najwyższych wycen w historii. Bessa go poprzedzająca nie urealniła wskaźników na tyle, w jakim stopniu robiła to w przeszłości, a do tego dochodzą stopy procentowe w USA już wkrótce przy 5 proc. Czy zatem obserwowane od początku roku odbicie się utrzyma? Tu wskazówki pojawić się mogą już 1 lutego podczas decyzji Fed w sprawie stóp procentowych.

Czytaj też:
Tłusty weekend dla Bitcoina. Kryptowaluty kontynuują wzrosty
Czytaj też:
Z rynku kryptowalut zniknęło 100 mln dol. Trop FBI wiedzie do Korei Północnej

Źródło: ISBnews / Daniel Kostecki - analityk rynków finansowych, CMC Markets Polska