Nowy rządowy projekt „Bezpieczny Kredyt 2 proc.” a zdolność kredytowa

Nowy rządowy projekt „Bezpieczny Kredyt 2 proc.” a zdolność kredytowa

Mieszkanie
MieszkanieŹródło:Pixabay
Program „Bezpieczny Kredyt 2 proc.” przewiduje możliwość uzyskania kredytu hipotecznego z 2-proc. oprocentowaniem dla osób do 45 roku życia nabywających pierwsze mieszkanie. Nie jest to program dla osób najbiedniejszych, gdyż wnioskodawcy będą musieli wykazać, że posiadają zdolność kredytową.

We wtorek rząd przyjął projekt ustawy „Bezpieczny Kredyt 2 proc”., która zakłada wprowadzenie dopłat do rat kredytu mieszkaniowego. Jest to kolejny sposób na ułatwienie zakupu własnego mieszkania. Dopłaty będą dostępne tylko dla osób, które wykażą się zdolnością kredytową.

Dla kogo „Bezpieczny Kredyt 2 proc”?

Kredyt będzie mogła uzyskać osoba do 45. roku życia, która nie ma i nie miała mieszkania, domu ani spółdzielczego prawa do lokalu lub domu. W przypadku małżeństwa lub rodziców co najmniej jednego wspólnego dziecka, warunek wieku spełnić będzie musiało przynajmniej jedno z nich.

Maksymalna wysokość kredytu, który może uzyskać jedna osoba, wynosi 500 tys. zł. W przypadku małżeństwa lub rodziców z dzieckiem maksymalna kwota kredytu to 600 tys. zł. Kredyt można otrzymać na mieszkania zarówno z rynku pierwotnego, jak i wtórnego. W programie nie obowiązuje limit cen za 1 m2 mieszkania.

Dopłata do kredytu w ramach „Bezpiecznego Kredytu 2 proc”.

Dopłata do rat kredytu mieszkaniowego to różnica między stałą stopą ustaloną w oparciu o średnie oprocentowanie kredytów o stałej stopie w bankach kredytujących, a oprocentowaniem kredytu zgodnie ze stopą 2 proc. Dopłata będzie przysługiwała przez 10 lat – czytamy na rządowych stronach programu.

Z bezpiecznego kredytu mieszkaniowego będzie można skorzystać do 2027 roku, choć program będzie mógł być przedłużony - poinformował we wtorek premier Mateusz Morawiecki.

Z kredytu będą mogły skorzystać tylko osoby, które dają rękojmię spłaty wieloletniego zobowiązania. Serwis money.pl przypomina, że na zdolność kredytową wpływa nie tylko sytuacja finansowa kredytobiorców (wysokość zarobków i zobowiązania, które „pożerają” część wynagrodzenia), ale również sama konstrukcja kredytu. Im jest on tańszy, tym obciążenie ratą niższe, więc bank jest skłonny pożyczyć wyższą kwotę.

Kredyt o stałym oprocentowaniu, raty malejące

Jeżeli więc średnie oprocentowanie rynkowe tego typu produktu aktualnie wynosi około 9 proc., to nawet gdy do tych reklamowych przez rządzących 2 proc. oprocentowania banki doliczą marżę, prowizję czy inne opłaty, to wciąż opcja z dopłatą będzie dla kredytobiorcy sporo tańsza.

Kredyt będzie udzielany ze stałą stopą procentową.

Kredyt na 2 proc. będzie spłacany w ratach malejących przez pierwsze 10 lat, czyli przez czas trwania dopłat. Z punktu widzenia kredytobiorcy oznacza to, że już od pierwszych miesięcy będzie ubywało mu kapitału.

Serwis przypomina też osobom zainteresowanym, że nazwa programu może być myląca, bo 2 proc. pożyczonego kapitału banki mogą doliczyć marże, prowizję i inne standardowe opłaty, np.obowiązkowe ubezpieczenie na życie i ubezpieczenie nieruchomości.

Czytaj też:
NBP miażdży rządowy projekt Pierwsze Mieszkanie. Waldemar Buda odpowiada
Czytaj też:
Drogie „Mieszkanie+”. Rząd zapowiada zwiększenie dopłat

Opracowała:
Źródło: money.pl / Wprost