Google i Bain o młodym pokoleniu na zakupach. Nadchodzi wirtualna przymierzalnia

Google i Bain o młodym pokoleniu na zakupach. Nadchodzi wirtualna przymierzalnia

Zakupy
Zakupy Źródło: Shutterstock
Z jednej strony osobisty asystent mody i wirtualne przymierzalnie, a z drugiej zakupy w tradycyjnych sklepach. Cyfrowe pokolenie oczekuje nowoczesnych rozwiązań w sprzedaży, ale nie chce tracić kontaktu z produktami, które może obejrzeć w sklepach.

W ubiegłym tygodniu firma Zalando zapowiedziała wprowadzenie na rynek „osobistego asystenta mody”. Wysyłkowy sklep internetowy będzie wykorzystywał ChatGPT rozwijany przez OpenAI. Sztuczna inteligencja pojawi się zarówno w aplikacji mobilnej jak i na stronie internetowej tej platformy.

Nowoczesne technologia i innowacyjne rozwiązania to podstawa

Nowoczesna technologia pozwoli klientom na zadawanie pytań z wykorzystaniem własnych pojęć i słów związanych z modą. Asystent pomoże wybrać odpowiednie ubranie na spotkanie towarzyskie, służbowe lub ważną uroczystość rodzinną. Młodzi konsumenci oczekują, że nowe rozwiązanie nie tylko odmieni handel, ale przede wszystkim zaspokoi ich wysokie oczekiwania podczas robienia zakupów. Tradycyjny, dotychczas znany handel to za mało.

Pokolenie Z oczekuje wsparcia przy doborze spersonalizowanych ubrań, szybkiej analizy ich ulubionych marek oraz dostępności produktów w ich rozmiarach. Zdaniem ekspertów zmiany w branży handlu detalicznego znacznie przyspieszyły w ciągu kilku ostatnich lat i będą nadal postępować. W dużym stopniu wymusiła je pandemia, która pokazała, jak istotne dla handlu detalicznego stały się nowoczesne kanały sprzedaży i innowacyjne technologie wspierające sprzedaż.

Zanim kupią dany produkt korzystają z wirtualnej przymiarki

Do podobnych wniosków doszły Bain & Company i Google, które przeprowadziły ankietę wśród prawie 6 tys. amerykańskich konsumentów. Z badań wynika, że wśród millenialsów jak i osób z pokolenia Z rośnie apetyt na innowacyjne rozwiązania w handlu, takie jak wirtualna przymiarka. W najbliższym czasie wzrośnie także wpływ zaufanych doradców na platformie wideo i w mediach społecznościowych.

Eksperci zbadali doświadczenia zakupowe i źródła wpływu w różnych kanałach, kategoriach produktów i wschodzących mediach. Przeanalizowano także, w jaki sposób dojrzewające kohorty będą kształtować branżę jutra. Millenialsi i pokolenie Z mają szansę stać się jeszcze potężniejsi w handlu detalicznym.

Młode pokolenie już wkrótce odmieni handel

Dzisiejsza młodzież wraz z dwudziestolatkami stanowi obecnie ponad 40 proc. amerykańskiej populacji. Wkrótce będzie w stanie odmienić oblicze handlu. Doskonale zdają sobie z tego sprawę handlowcy, którzy już wiedzą, że będą musieli dostosowywać swoją działalność do zmieniających się zachowań tych grup demograficznych. Stanie się to poprzez popularyzację nowych sposobów robienia zakupów, albo poprzez zapewnienie nieoczekiwanego źródła ciągłości z dzisiejszymi dominującymi nawykami — czytamy w raporcie.

Wyniki badania wskazują nie tylko na ewolucję doświadczenia w handlu detalicznym, ale także na ewolucję źródeł wpływu, które kształtują podróż zakupową. W szczególności wyróżniają się cztery spostrzeżenia. Dwa z nich są związane z „ewolucją doświadczeń” w zakresie sklepów stacjonarnych i innowacji opartych na technologii. Kolejne dwa będą dotyczyć „ewolucji wpływu” pod względem zaufanych doradców i zrównoważonego rozwoju.

Mimo innowacyjnych rozwiązań młodzi chcą kupować w sklepach stacjonarnych

Z raportu wynika również, że pomimo nowoczesnych rozwiązań i technologii, sklepy stacjonarne nadal będą miały kluczowe znaczenie dla cyfrowych tubylców. Młode pokolenie twierdzi, że placówki fizyczne odpowiadały za 38 proc. ich wydatków w dwunastu kategoriach w ciągu ostatnich sześciu miesięcy.

Istotną rolę odgrywała tu możliwość dopasowania i dotykania produktu, łatwość przeglądania i szybsze uzyskanie wybranych towarów. Najczęściej w sklepach stacjonarnych młodzi ludzie decydowali się na zakup mebli. Taką formę zakupu wybrało aż 60 proc. ankietowanych.

E-commerce nie zastąpi tradycyjnych spotkań czy wspólnych zakupów

Podobnie, jeśli chodzi o zakupy, ma być w kolejnych latach. Tak twierdzi co trzecia młoda osoba, która spodziewa się zwiększenia wydatków w tradycyjnych sklepach. Aby tak się stało, przedsiębiorcy będą musieli trafiać do nich ze swoją ofertą poprzez aplikacje, media społecznościowe czy metaverse.

Zdaniem Patryka Rudnickiego, młodszego partnera Bain & Company nic nie wskazuje na to, aby sklepy stacjonarne miały wkrótce zupełnie zniknąć. – Ich rola będzie się zmieniać, ale pozostaną ważnym elementem sprzedaży, budowania wizerunku marki, czy też poszerzania doświadczeń zakupowych. Ponadto, jak pokazuje przykład centrów handlowych, powierzchnie komercyjne to nie tylko miejsca zakupów, ale także spotkań, korzystania z usług gastronomicznych czy rozrywki – mówi.

Klienci chcą przymierzyć ubranie przed zakupem

Rola społeczna tego typu obiektów jest szczególnie widoczna wśród przedstawicieli młodszego pokolenia. Sektor e-commerce nie zastąpi tych doświadczeń – dodaje. Z badania wynika, że wiele branż pozostanie także relatywnie odpornych na ekspansję sklepów online ze względu na specyfikę sprzedawanego towaru.

Pomimo wielu innowacyjnych rozwiązań w handlu internetowym, wielu konsumentów ma potrzebę przymierzenia ubrania przed zakupem, dotknięcia produktu, czy fizycznego wypróbowania danego towaru, na przykład w branży meblowej czy wielu innych – twierdzi ekspert. Jego zdaniem ważna jest też na przykład rola doradcza realizowana w punktach sprzedaży.

Czytaj też:
Jak zarobić na swoim hobby? Polacy lokują kapitał w inwestycje alternatywne
Czytaj też:
Moneta 5 zł sprzedana za 33,1 tys. zł. Rekordowa transakcja nakręciła sprzedaż

Opracował:
Źródło: bain.com