Kasy samoobsługowe dają w kość przedsiębiorcom. Sklepy z nich rezygnują

Kasy samoobsługowe dają w kość przedsiębiorcom. Sklepy z nich rezygnują

Kasa samoobsługowa
Kasa samoobsługowa Źródło: Shutterstock
Te wieści nie spodobają się wielu klientom, zwłaszcza tym, którzy kontaktu ze sprzedawcą unikają jak ognia. Okazuje się, że coraz więcej sklepów chce odchodzić od kas samoobsługowych.

Kasy samoobsługowe stały się popularne w czasie pandemii koronawirusa. To wtedy sklepy masowo zaczęły instalować je u siebie, by zmniejszyć kontakt z klientem i przyspieszyć proces robienia zakupów. Jak wiadomo, w wielu punktach to bardzo pomogło. Kolejki zmniejszyły się, a introwertycy odetchnęli z ulgą, bo mogli znacznie zmniejszyć ilość interakcji z innymi ludźmi. Okazuje się, że z biegiem lat podejście do nowoczesnych maszyn się zmienia. Przedsiębiorcy zauważają ich wady i rezygnują.

Koniec kas samoobsługowych. Nie wszystkie sieci ich chcą

Kasy samoobsługowe mogą zacząć być masowo wycofywane. Wszystko przez problemy, jakie wynikają z ich posiadania. Okazuje się, że coraz więcej sklepów skarży się na duże straty finansowe. Ponadto uciążliwe stają się częste interwencje sprzedawców, którzy muszą podchodzić do kas, by akceptować produkty tylko dla dorosłych lub rozwiązywać problemy techniczne. To, co początkowo miało ułatwiać życie, dziś dla wielu pracowników marketów jest zmorą.

Drugim dnem są także kradzieże. Wielu klientów nauczyło się wykorzystywać kasy samoobsługowe do oszukiwania. Choć sklepy zabezpieczają się przed takimi przypadkami, to nie wszystkie są wykrywane. Okazuje się, że mimo rozwiązań mających uniemożliwić oszustwa, kradzieże towaru w sklepach zdarzają się teraz o 30% częściej niż wcześniej.

Warto podkreślić, że przez kasy samoobsługowe miewają problemy nie tylko pracownicy sklepów, ale również sami klienci. Przykładowo pewnego razu w Biedronce do kobiety została wezwana policja, tylko dlatego, że w kasie pojawił się błąd. Choć interwencja zakończyła się dobrze, to wygenerowała niepotrzebny stres, a wyjaśnienia wymagały czasu.

Te sklepy rezygnują z kas samoobsługowych

Aktualnie na wycofywanie kas samoobsługowych decydują się m.in. holenderskie sklepy Aldi i Action. Wracają wyłącznie do tradycyjnej sprzedaży, gdzie klienci będą musieli stać w kolejkach do tradycyjnych urządzeń.

Eksperci wskazują, że wiele sieci nie będzie już rozwijać technologii nowych kas, bo wprowadzenie tego systemu do sklepu nie są tanie. Część kas samoobsługowych usunął amerykański Walmart, a swoje niezadowolenie z kas wyraziła też sieć Dollar General. „W tym roku zbytnio polegaliśmy na kasach samoobsługowych w naszych sklepach. Powinniśmy używać ich jako dodatkowego narzędzia, a nie głównego” – stwierdził CEO Dollar General Todd Vasos. Ponadto urządzeń odchodzi sieć Booths w Wielkiej Brytanii.

Wygląda na to, że jesteśmy świadkami nowego trendu. Czy ten niebawem zacznie być dostrzegalny również w Polsce? To się okaże. Czy koniec kas samoobsługowych jest czymś, co możecie sobie dziś wyobrazić?

Czytaj też:
Sklepy Auchan stawiają na nowość. Pozwalają skanować towary telefonem
Czytaj też:
Biedronka nie czeka na nowe regulacje. Już teraz wprowadza kontrole

Opracowała:
Źródło: BBC/bankier.pl