Seks wyciąga z kłopotów ze skarbówką. Celowe tytuły przelewów

Seks wyciąga z kłopotów ze skarbówką. Celowe tytuły przelewów

Zakochani
Zakochani Źródło: Pexels / Marcelo Chagas
Urzędy Skarbowe nie kontrolują życia intymnego Polaków. Jeszcze. Dlatego mają niemały kłopot z odróżnieniem darowizny od dochodu.

„Podatek od miłości” – fabuła tego filmu z 2018 roku jest nieprzypadkowa: zawzięta urzędniczka ściga domniemanego oszusta podatkowego, który ratunek w ucieczce od zapłacenia zaległych podatków i kary widzi w prostytucji, bo taki rodzaj dochodów jest wciąż w Polsce nieopodatkowany. I tak jest naprawdę.

Podobny manewr Polacy stosują przy darowiznach i przelewach.

Trzy grupy podatkowe – stopień pokrewieństwa rządzi finansami

Stawka podatku od darowizny zależy od stopnia pokrewieństwa między darczyńcą a odbiorcą. Podatnicy są klasyfikowani w trzech grupach:

  • I grupa: najbliższa rodzina, do której należą małżonkowie, dzieci, wnuki, rodzice, dziadkowie, rodzeństwo, pasierb, ojczym, macocha, teściowie, synowa oraz zięć – w tej grupie kwotą wolną od podatku jest 36 120 zł (w ciągu 5 lat).
  • II grupa: dalsza rodzina, czyli dzieci rodzeństwa, wnuki rodzeństwa, rodzeństwo rodziców (takie jak wujowie i ciotki), małżonkowie pasierbów, małżonkowie rodzeństwa oraz ich rodzeństwo – tu kwota wolna wynosi 27 090 zł.
  • III grupa: osoby niespokrewnione – kwota wolna od podatku wynosi zaledwie 5733 zł.

Łatwo zauważyć, że trzecia grupa podatkowa jest w wyjątkowo niekorzystnej sytuacji, choć więzy, które łączą osoby w nieformalnych związkach mogą być dużo silniejsze niż w rodzinie czy w małżeństwie. W takiej sytuacji coraz więcej osób ucieka się do nietypowych rozwiązań. Na przykład do tytułów przelewów, które skutecznie utrudniają urzędom skarbowym udowodnienie, że przelew był darowizną lub przychodem i podlega opodatkowaniu. Bo póki co, fiskus nie jest w stanie udowodnić, że relacja między partnerami nie może mieć charakteru płatnego.

Krajowa Informacja Skarbowa potwierdza

Jednoznaczną interpretację podatkową dotyczącą pieniędzy z nierządu zawdzięczamy studentce, która zajmowała się świadczeniem usług seksualnych za pieniądze, a dochód chciała przeznaczyć na zakup mieszkania. Obawiała się jednak, że urząd skarbowy zakwestionuje transkację, ponieważ jako studentka nie miała żadnej legalnej pracy. W oficjalnym piśmie podkreśliła, że jej relacja z mężczyznami była oparta jedynie na zarobkowaniu na świadczonym nierządzie i nie były to relacje partnerskie, ponieważ mężczyźni byli żonaci.

Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej w 2021 roku potwierdził, że przepisów ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych (PIT) nie stosuje się do przychodów wynikających z czynności, które nie mogą być przedmiotem prawnie skutecznej umowy. Z kodeksu cywilnego wynika jednoznacznie, że czynność sprzeczna z zasadami współżycia społecznego jest po prostu nieważna.

Innymi słowy, przychody wynikające z zachowań, które nie mogą być zaakceptowane przez obowiązujący porządek prawny, zostały wyłączone spod działania ustawy o PIT. Dlatego przelewy z tytułem sugerującym zapłatę za seks są dla fiskusa wyjątkowo trudne do zakwestionowania.

Czytaj też:
KSeF ułatwia wystawianie fałszywych faktur. Turbo zamiast końca
Czytaj też:
KSeF co prawda wystartował, ale firmy stawiają na papier. Gminy też