Sensacyjny zwrot w Rail Baltica. Gigant kolejowy traci miejsce w przetargu

Sensacyjny zwrot w Rail Baltica. Gigant kolejowy traci miejsce w przetargu

Budowa trasy Rail Baltica
Budowa trasy Rail Baltica Źródło: Shutterstock
Jak ustaliła redakcja Wprost.pl, KIO wykluczyła Budimex z przetargu Rail Baltica. To kolejny zwrot w walce o rekordowy kontrakt.

W rekordowym przetargu kolejowym dotyczącym Rail Baltica doszło do kolejnego mocnego zwrotu. Jak ustaliła redakcja Wprost.pl, podczas dzisiejszej rozprawy Krajowa Izba Odwoławcza rozpatrzyła odwołanie złożone przez Track_Tec od wyboru oferty Budimexu i podjęła decyzję o wykluczeniu Budimexu z postępowania. To oznacza, że jedna z najważniejszych i najdroższych inwestycji infrastrukturalnych w kraju wciąż pozostaje bez ostatecznego rozstrzygnięcia.

– W naszej ocenie istnieją daleko idące wątpliwości co do terminowości złożenia odwołania a tym samym czy z przyczyn formalnych powinno podlegać ono rozpatrzeniu przez KIO, w szczególności biorąc pod uwagę wcześniejszą ocenę dokumentów dokonaną przez Zamawiającego.
Po otrzymaniu pisemnego uzasadnienia wyroku przeanalizujemy jego treść i podejmiemy decyzję co do dalszych kroków prawnych.
Dodatkowo szczególne wątpliwości może budzić dopuszczenie do ponownego inicjowania sporu w oparciu o argumenty o tożsamym lub bardzo zbliżonym charakterze, zwłaszcza że w ramach tego samego przetargu Krajowa Izba Odwoławcza już wcześniej dwukrotnie wypowiadała się w ich temacie.
Każdy wykonawca, który zobowiązany jest do przeprowadzenia procedur self-cleaningu, robi to w najlepszej wierze zgodnie z obowiązującymi przepisami oraz w oparciu o dostępne instrukcje i praktykę rynkową, przedstawiając szeroki materiał wyjaśniający i dowodowy. Problem polega jednak na tym, że na rynku nadal brakuje jasnych, obligatoryjnych i jednolitych wytycznych określających, jak w praktyce powinien wyglądać self-cleaning i według jakich standardów powinien być oceniany.
Dlatego od dłuższego czasu apelujemy o doprecyzowanie zasad stosowania self-cleaningu oraz wprowadzenie jasnych, obligatoryjnych i przewidywalnych standardów jego oceny. Państwo i rynek potrzebują systemu zamówień publicznych, który oparty jest na czytelnych regułach i spójnych decyzjach. – mówi Martyna Wróbel, Dyrektor Biura Komunikacji i PR.

Przebudowa Rail Balitica

Sprawa dotyczy przebudowy odcinka Rail Baltica między Białymstokiem a Ełkiem, czyli inwestycji o strategicznym znaczeniu dla ruchu kolejowego i całego systemu transportowego. Postępowanie od wielu miesięcy budzi ogromne emocje, bo chodzi o kontrakt liczony w miliardach złotych oraz o jedną z kluczowych inwestycji publicznych realizowanych obecnie w Polsce.

Dzisiejsza decyzja KIO to kolejny rozdział w długiej batalii o ten kontrakt. Wcześniej w centrum sporu znajdowało się konsorcjum Torpol-Mirbud, którego oferta została uznana za najkorzystniejszą. Była ona o ponad 400 mln zł tańsza od propozycji konkurentów, którzy uplasowali się na drugim miejscu. Później jednak, po odwołaniu złożonym przez konsorcjum Budimex-PORR, Krajowa Izba Odwoławcza zdecydowała o wykluczeniu Torpolu i Mirbudu z postępowania. Powodem było pominięcie w dokumentach przetargowych informacji o karze środowiskowej nałożonej na Mirbud w 2022 r. w wysokości 15 tys. zł. W efekcie to oferta Budimexu i PORR została oceniona najwyżej.

Tamto rozstrzygnięcie od początku wywoływało kontrowersje. Przedstawiciele Mirbudu podkreślali, że wykluczenie konsorcjum mimo złożenia oferty tańszej o ponad 400 mln zł rodzi pytania o proporcjonalność całej decyzji. Spółka argumentowała też, że mówimy o incydentalnej karze w wysokości 15 tys. zł, podczas gdy maksymalna możliwa sankcja sięgała 1 mln zł. Konsorcjum Torpol-Mirbud zapowiadało wówczas dalsze kroki prawne, w tym skargę do Sądu Okręgowego w Warszawie oraz działania mające zablokować zawarcie umowy z innym wykonawcą.

Dzisiejsza rozprawa pokazała jednak, że również wybór Budimexu nie zakończył sporu. Z informacji ustalonych przez Wprost.pl wynika, że odwołanie Track_Tecu okazało się skuteczne, a KIO zdecydowała o wykluczeniu Budimexu. To oznacza, że rekordowy kontrakt kolejowy nadal pozostaje nierozstrzygnięty, a cała procedura może ponownie wejść w etap analiz, ocen i dalszych odwołań.

Wysoka stawka

Stawka tego postępowania pozostaje ogromna nie tylko z punktu widzenia wykonawców, ale również finansów publicznych. Już wcześniejsze rozstrzygnięcia pokazywały, że różnice między ofertami liczone są w setkach milionów złotych. Dlatego każdy kolejny zwrot w tej sprawie ma znaczenie nie tylko dla rynku budowlanego i kolejowego, ale także dla kosztów realizacji inwestycji finansowanej ze środków publicznych.

Na dziś pewne jest jedno: batalia o Rail Baltica jeszcze się nie kończy. Po dzisiejszej decyzji KIO przetarg na jeden z najważniejszych odcinków kolejowych w Polsce znów znalazł się w punkcie zwrotnym, a ostateczne rozstrzygnięcie wciąż pozostaje otwarte.

Czytaj też:
Gigantyczny projekt kolejowy przyspiesza. Rail Baltica połączy Warszawę z Wilnem
Czytaj też:
Ważna umowa w sprawie CPK podpisana. Chodzi o współpracę przy budowie szybkiej kolei