Oznacza to, że PKP najprawdopodobniej nie dostanie obiecanych wcześniej 550 mln zł. Taki zapis w projekcie budżetu na 2004 r. udało się wywalczyć po grudniowych strajkach. Dziś jednak kolejarze znów pojawili się przed parlamentem.
Do protestujących wyszedł marszałek Senatu Longin Pastusiak. Kolejarze wręczyli mu petycję, w której informują, że złamane zostały porozumienia zawarte z nimi wcześniej. Jak napisano w petycji, brak obiecanych środków spowoduje likwidację wielu połączeń kolejowych i zmusi Krajowy Komitet Protestacyjno - Strajkowy do podjęcia na nowo zawieszonej akcji protestacyjno - strajkowej "w celu obrony najuboższych, polskiej kolei i miejsc pracy".
"Przedstawiliśmy punkty, w których złamane zostały porozumienia, wcześniej z nami zawarte. Pan marszałek powiedział nam, że nasze argumenty są słuszne. Zapewnił nas, że sprawę przedstawi dziś premierowi Leszkowi Millerowi" - poinformował szef komitetu protestacyjno-strajkowego kolejarzy Stanisław Kogut.
oj, pap