Morawiecki: Mandaty nie muszą być wyższe. Potrzeba jest dyskusja

Morawiecki: Mandaty nie muszą być wyższe. Potrzeba jest dyskusja

Mandat
Mandat / Źródło: Fotolia / whitelook
Mandat w wysokości 5 tys. zł? Premier wypowiedział się na temat podniesienia maksymalnej kwoty mandatu drogowego. To odpowiedź na wczorajsze doniesienia prasowe.

– Myślę, że mandaty nie muszą być większe, tylko musi być bardzo dobrze przeprowadzona dyskusja społeczna – powiedział na antenie Polsat News premier . To odpowiedź na wczorajsze informacje o tym, że rząd pracuje nad nowym projektem, który miałby podnieść mandaty nawet do 5 tys. zł. Premier miał go przekazać do konsultacji międzyresortowych.

Mandaty będą wyższe?

Dziś Mateusz Morawiecki stwierdził, że taki projekt musiałby zostać najpierw poddany pod dyskusję.

– Myślę, że mandaty nie muszą być większe, tylko musi być bardzo dobrze przeprowadzona dyskusja społeczna. Nie mamy teraz projektu. Trwa dyskusja z organizacjami pozarządowymi – powiedział na antenie Polsat News, premier Morawiecki.

Premier zasugerował także, że nie należy się spodziewać, że zmiany w prawie drogowym zostaną wprowadzone w najbliższych miesiącach. Skoro projekt jest dopiero konsultowany społecznie, to czeka go jeszcze długa droga legislacyjna. Dodał, że bardzo ważne jest dla niego zdanie obywateli i organizacji pozarządowych. Rząd ma się wsłuchać w to, co zostanie zaproponowane ze strony społecznej.

Jeszcze wczoraj Dziennik Gazeta Prawna donosiła, że w projekcie, który został wysłany do konsultacji międzyresortowych, znalazły się m.in. zapisy o dziesięciokrotnym zwiększeniu maksymalnej kwoty mandatu. Miałaby ona wynosić 5 tys. zł (obecnie to 500 zł). Kolejną ważną zmianą miałoby być wydłużenie obowiązywania punktów karnych. Te kasowałyby się dopiero po dwóch latach od wykroczenia.

Czytaj także:
Mandaty dla kierowców zostaną podwyższone? Jest jasne stanowisko rzecznika rządu

Źródło: Polsat News

Czytaj także

 1
  •  
    Mateusz zlikwiduj całkiem mandaty dla drogowych bandytów, a podnieś podatki dla ciężko pracujących i dojeżdżających tramwajami.