Polski Ład. Poszkodowani „na dniach” powinni dostać przelewy

Polski Ład. Poszkodowani „na dniach” powinni dostać przelewy

Tadeusz Kościński
Tadeusz Kościński / Źródło: Newspix.pl
Rzecznik rządu powiedział, że każda osoba, która otrzymała wynagrodzenie „nie w takiej wysokości, w jakiej powinna, a powinna otrzymać wyższe, otrzyma dodatkowy przelew, korygujący różnicę”. Chodzi o rzeszę nauczycieli i pracowników służb mundurowych, którzy w pierwszych dniach stycznia nie mogli uwierzyć w to, co widzą na pasku wypłat.

W piątek minister finansów Tadeusz Kościński poinformował, że rozporządzenie zmieniające technikę poboru zaliczek na podatek jest już gotowe. Rzecznik rządu Piotr Müller zapewnił z kolei, że w przyszłym tygodniu ma nastąpić korekta wynagrodzeń, które zostały zaniżone na skutek wejścia w życie Polskiego Ładu. Problem dotyczy grup zawodowych, które otrzymują wynagrodzenia z dołu. Nauczyciele i służby mundurowe podniosły alarm, że na początku stycznia wielu pracowników dostało pensje niższe o 200 czy 300 zł niż jeszcze w grudniu. Skrzykiwali się na forach internetowych i szydzili, czy tak ma działać Polski Ład, który przecież miał dać im więcej pieniędzy. Do zarzutów szybko odnieśli się politycy PiS. Najpierw przekonywali, że to wynik błędów księgowych, ale gdy ta linia obrony była nie do utrzymania, Ministerstwo Finansów w ekspresowym tempie przygotowało rozporządzenie zmieniające zasady poboru zaliczek na podatek PIT.

To nie wszystko, bo pracownicy, którzy w wyniku nieprawidłowo opracowanych przepisów otrzymali okrojone wynagrodzenia, otrzymają zwrot.

„Chcemy, by osoby, które otrzymały mniejszą pensję w styczniu, jeszcze w styczniu dostały zwrot nadpłaty. Kolejną kwestią jest wprowadzenie rozwiązania, które spowoduje, że nauczyciele akademiccy, którzy mają inne zasady naliczania kosztów uzyskania przychodów, a zarabiający do 12 800 zł brutto, również otrzymali zwrot nadpłaconych zaliczek, oraz aby Polski Ład był dla nich neutralny lub korzystny również w ujęciu całorocznym” – powiedział szef MF.

Urzędnicy skarbowi nie chcą być „twarzą” Polskiego Ładu

Zachęcił podatników, by swoje wątpliwości rozwiali za pośrednictwem specjalnej infolinii lub w rozmowie z urzędnikiem urzędu skarbowego. „Urzędy Skarbowe będą też od wtorku czynne dłużej, od 8:00 do 19:00, żeby każda osoba, która ma wątpliwości mogła zadzwonić lub przyjść i zapytać o najlepszą dla siebie opcję” – zapowiedział Kościński. Problem w tym, że urzędnicy skarbowi niekoniecznie są zadowoleni z tego, że minister wysyła ich na pierwszy front rozmów z niezadowolonymi podatnikami. Liderka jednego ze związków zawodowych działających w KAS Agata Jagodzińska napisała w tej sprawie list do premiera i ministra finansów.

„Jako wysoko wykwalifikowani pracownicy urzędów skarbowych z całej Polski jesteśmy oburzeni i głęboko zaniepokojeni tym, co się dzieje wokół reformy podatkowej zwanej Polskim ładem. Reforma została przygotowana pośpiesznie, z bardzo krótkim vacatio legis i bez odpowiedniego przygotowania państwa do jej wdrożenia” – czytamy w nim.

Czytaj też:
Urzędnicy skarbowi „firmują” Polski Ład, który nazywają programem „Chaos Plus”. Mają dość, piszą do premiera

Co z PIT-2?

W piątek minister finansów był również pytany o formularz PIT-2, w którym pracownik wyraża zgodę, by pracodawca przy wyliczaniu zaliczek na podatek dochodowy uwzględniał kwotę wolną od podatku.

„Zasadniczo PIT-2 składa się raz, zaraz po podjęciu pracy u danego pracodawcy, tj. przed pierwszą wypłatą wynagrodzenia. Nie ma jednak przeszkód, aby pracodawca przyjął i stosował to oświadczenie w dowolnym momencie roku. Nie będzie to skutkowało negatywnymi konsekwencjami ani dla pracodawcy, ani dla pracownika. Oświadczenie to jest zatem podstawą dla zakładu pracy do stosowania kwoty wolnej w zaliczkach. Raz złożony PIT-2 zachowuje ważność w kolejnych latach podatkowych, aż do jego odwołania albo wycofania przez pracownika” – przypomniał Kościński instrukcje, o których mówił już wcześniej, gdy okazało się, że w związku z podniesieniem kwoty wolnej od podatku do 30 tys. zł setki pracowników otrzymały niższe wynagrodzenia.

"Aby pracownik mógł w pełni skorzystać z odliczenia kwoty wolnej od podatku na etapie zaliczek, PIT-2 powinien być złożony u pracodawcy, u którego pracownik otrzymuje wynagrodzenie w wysokości przynajmniej 3 200 zł brutto miesięcznie. Jeśli pracownik ma wątpliwości, czy złożył oświadczenie w odpowiednim miejscu albo nie pamięta czy podpisywał je gdy rozpoczynał pracę, może potwierdzić to u swojego pracodawcy" – dodał szef MF.

Czytaj też:
Minister finansów zapowiada kolejną poprawkę do Polskiego Ładu. Chodzi o emerytów

Opracowała:
Źródło: WPROST.pl
 2

Czytaj także