Czeka nas kolejna podwyżka stóp proc? „RPP pójdzie grubo”

Czeka nas kolejna podwyżka stóp proc? „RPP pójdzie grubo”

Adam Glapiński
Adam Glapiński Źródło: Newspix.pl / Grzegorz Krzyzewski / Fotonews
W czwartek posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej. Zdaniem ekonomistów, czeka nas kolejna podwyżka stóp procentowych. „RPP pójdzie grubo” - piszą analitycy mBanku.

W czwartek Rada Polityki Pieniężnej podejmie decyzję o wysokości stóp procentowych. Zdaniem większości analityków, czeka nas kolejna podwyżka. Pytanie tylko jaka. Zdaniem zespołu ekonomistów mBanku, RPP zdecyduje się na podniesienie stóp o aż 100 punktów bazowych. Oznaczałoby to, że stopa referencyjna jeszcze w tym tygodniu wzrośnie z 6 do 7 proc.

„RPP pójdzie grubo (100). Natomiast jednocześnie zapewne skończy (lub prawie skończy) to temat podwyżek stóp w PL” – pisze na Twitterze zespół analityków mBanku. Podobnie wysoką podwyżkę prognozują ekonomiści ING Banku Śląskiego. „Ewentualny mniejszy ruch będzie stwarzał ryzyko deprecjacji PLN, zwłaszcza w obliczu ostatniego ruchu ze strony Węgier. Ciekawym pytaniem jest, jak bardzo zmienił się paradygmat na rynkach. Być może już teraz mniejsza podwyżka nie będzie penalizowana osłabieniem kursu” – piszą analitycy.

Nieco bardziej ostrożni w swoich prognozach są analitycy Credit Agricole. Ich zdaniem w lipcu RPP podniesie stopy proc. o 75 punktów bazowych. W kolejnych miesiącach podwyżki mają wynosić 50 pkt. bazowych, a ostatecznie cykl podwyżek zakończy się, gdy stopa referencyjna NBP osiągnie 7,75 proc.

„Aby ograniczyć skalę osłabienia złotego i jego proinflacyjny wpływ, RPP będzie musiała silniej zacieśnić politykę pieniężną” – piszą w swoim komentarzu analitycy CA. Z kolei analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego prognozują, że lipcowa podwyżka wyniesie 50 punktów bazowych. I na tym zakończy się cykl podwyżek.

„Spodziewamy się, że RPP zacznie obniżać stopy procentowe w III kwartale 2023 r., a cykl będzie kontynuowany do 2024 r. Docelowa wysokość za 2 lata będzie istotnie wyższa niż rok przed pandemią” – czytamy w analizie PIE.

Recesja w przemyśle

Decyzja, jaką Rada Polityki Pieniężnej będzie musiała podjąć w czwartek jest wyjątkowo trudna. Z jednej strony inflacja w czerwcu osiągnęła rekordowy poziom 15,6 proc., a z drugiej z polskiego przemysłu płyną fatalne sygnały, zapowiadające recesję. W czerwcu wskaźnik PMI, pokazujący koniunkturę w polskim przemyśle, spadł z 48,5 do 44,4 pkt.

To zły wynik, bo wskaźnik na poziomie niższym niż 50 pkt oznacza sygnały recesyjne. Czerwcowy wskaźnik PMI był najniższym od 25 miesięcy, a równo rok temu wynosił niemal 60 pkt. „Wysoka inflacja I narastające napięcia geopolityczne doprowadziły do silnego spadku nowych zamówień i w konsekwencji także produkcji przemysłowej” – czytamy w miesięcznym raporcie.

Rekordowa inflacja

15,6 proc. – tyle, w ujęciu rocznym, według szybkiego szacunku Głównego Urzędu Statystycznego wyniosła inflacja w czerwcu. W stosunku do poprzedniego miesiąca ceny towarów i usług konsumpcyjnych wzrosły o 1,5 proc. W ujęciu miesięcznym, ceny żywności i napojów bezalkoholowych wzrosły o 0,7 proc., nośników energii wzrosły o 3 proc., natomiast paliw do prywatnych środków transportu zwiększyły się o 9,4 proc.

Czytaj też:
Stopy procentowe w górę. Ile zarobią banki na tej jednej zmianie? „Dochody mogą wzrosnąć nawet o 16 mld zł”

Źródło: WPROST.pl / Twitter