Dziura budżetowa w Niemczech. Resorty pilnie szukają oszczędności

Dziura budżetowa w Niemczech. Resorty pilnie szukają oszczędności

Siedziba Bundestagu w Berlinie. Zdjęcie ilustracyjne
Siedziba Bundestagu w Berlinie. Zdjęcie ilustracyjneŹródło:Shutterstock / canadastock
Niemcom nie wolno wydać 60 mld euro, które były przeznaczone na walkę ze skutkami pandemii – orzekł Trybunał Konstytucyjny. Mocno komplikuje to sytuację budżetową naszego zachodniego sąsiada.

Niemiecki rząd musi zasypać dziurę budżetową, która powstała po tym, jak Trybunał Konstytucyjny uznał przesunięcie 60 mld euro przeznaczonych pierwotnie na walkę ze skutkami pandemii na projekty związane z ochroną klimatu za nielegalne.

W wyroku wydanym w Karlsruhe niemiecki federalny trybunał konstytucyjny orzekł przeciwko rządowi w sprawie dotyczącej realokacji niewydanych środków pożyczonych na mocy przepisów nadzwyczajnych podczas pandemii koronaawirusa. Sprawę wniosły niemieckie konserwatywne partie opozycyjne, CDU i jej siostrzana CSU.

Dziura budżetowa w Niemczech

Wyrwa w budżecie wynosi 60 mld euro i przekracza zapisany w konstytucji hamulec zadłużenia, wynoszący 0,35 proc. PKB. Sprowokowało to dyskusje, czy w tej sytuacji zapisany w konstytucji hamulec nie powinien zostać zawieszony, co jest dopuszczalne w szczególnych sytuacjach. Stało się tak w 2020 roku, gdy wydatki budżetowe niespodziewanie wzrosły w wyniku pandemii.

Niemiecki rząd musi teraz poprzesuwać wydatki lub zwiększyć dochody budżetowe. W najtrudniejszej sytuacji jest ministerstwo gospodarki i klimatu, które zdążyło już porozpisywać wydanie 60 mld euro. 18,8 mld euro miało zostać wydane na wymianę pieców w domach, a 12,6 mld euro miało zostać wydanych na inwestycje związane z odnawialnymi źródłami energii. Jeśli zadania te mają być zrealizowane, to z innych źródeł. W tej sytuacji trudno też planować przyszłoroczne wydatki budżetowe.

Minister gospodarki Robert Habeck ostrzegł, że ten wyrok Trybunału z Karlsruhe może zagrozić niemieckiej gospodarce i miejscom pracy. W rozmowie z Frankfurter Allgemeine Zeitung polityk przypomniał, że „przemysł oznacza pracę, produkcję, tworzenie łańcuchów wartości”.

Rządowi koalicjanci są zgodni co do tego, że trzeba uszanować wyrok Trybunału i nie wolno w dowolny sposób rozporządzać pieniędzmi. Socjaldemokraci z SPD i Zieloni są za tym, by zasypać dziurę poprzez podniesienie podatków dla najlepiej zarabiających. Nie zgadzają się na to liberałowie z FDP.

Czytaj też:
Prezes Instytutu Emerytalnego dla Wprost: Emeryci mogą spać spokojnie
Czytaj też:
Brytyjski rząd bierze się za zasiłki. Bezrobotni nie będą mieli wyboru

Opracowała:
Źródło: Wprost